Dziennik.plNauka

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Klapa planu minister Hall na początek nowego roku szkolnego

2011-09-01 | Ostatnia aktualizacja: 06:43 | Komentarze: 28 | skomentuj
Ostatni taki mały rocznik. Plan Hall nie wypalił

Ostatni taki mały rocznik. Plan Hall nie wypalił / Shutterstock

Około 17 procent sześciolatków rozpocznie w tym roku naukę w pierwszych klasach szkół podstawowych - wynika z danych zebranych przez "DGP" w kuratoriach z siedmiu województw. Minister edukacji zakładała, że będzie to 25 procent sześciolatków.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Informacje są szacunkowe, szczególnie że sześciolatka będzie można zapisać do szkoły jeszcze do 5 września. Wiele wskazuje jednak na to, że założenia minister edukacji Katarzyny Hall, która kilkukrotnie prognozowała publicznie, że w tym roku naukę rozpocznie 25 proc. sześciolatków, nie sprawdzą się.

To oznacza, że w przyszłym roku szkolnym w pierwszych klasach zamiast 380 tys. będzie blisko 700 tys. uczniów.

Dla roczników 2005 i 2006 oznacza to wiele trudności – czeka ich dużo większa konkurencja, zarówno podczas starania się o miejsce w gimnazjum, jak i w liceum, a potem na studiach.

Trudniej też im będzie odnaleźć się na rynku pracy, bowiem o każdy etat będzie się ubiegało blisko dwa razy więcej kandydatów. Eksperci zajmujący się oświatą przekonują, że reforma została przeprowadzona zbyt szybko, a rząd przeznaczył zbyt mało pieniędzy, by przygotować szkoły na przyjęcie sześciolatków.

– Samorządy i szkoły nie są przygotowane na to, aby w przyszłym roku przyjąć dwa roczniki uczniów do pierwszych klas. Do takiego kroku nie jest też przekonane społeczeństwo – wskazuje Wojciech Starzyński, prezes fundacji Rodzice Szkole, były szef Społecznego Towarzystwa Oświatowego.

W jego ocenie reforma powinna zostać wydłużona nawet o pięć lat, tak aby wszystkie szkoły znalazły środki na dostosowanie warunków do opieki nad młodszymi dziećmi, a kadra nauczyła się z nimi pracować. – Do tego czasu zainteresowani rodzice mogliby oczywiście posyłać młodsze dzieci do pierwszych klas, ale na zasadzie dobrowolności, a nie przymusu – dodaje Starzyński.

Minister Hall odpiera zarzuty. Wielokrotnie wskazywała, że problemu nie ma, bo przecież do tej pory sześciolatki uczyły się w szkolnych zerówkach.

Co innego mówi opublikowany na początku tego roku raport GIS, z którego wynika, że sześć tysięcy szkół podstawowych, czyli prawie połowa wszystkich istniejących, nie jest gotowych na przyjęcie sześciolatków. Niektóre z nich nie mają nawet ciepłej wody. Brakuje też stołówek. Z kolei meble i łazienki nie są dostosowane do wzrostu sześciolatków. Inspektorzy odkryli też, że w szkołach nie ma zalecanych przez MEN pomieszczeń lub kącików na zabawę i odpoczynek dla maluchów.

Artur Grabek
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Wypowiedzi: 28
  • ~oki2011-09-09 08:43

    Gazrurka z kuflem piwa w podrzędnej knajpie oto wizerunek minister szkolnictwa w Polsce ale w Tuskolandzie wszyskto uchodzi płazem bo media atakują tylko opozycję?

  • ~Rabarbar2011-09-08 16:42

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • ~emigrant2011-09-05 21:47

    UCZCIE SIE JEZYKÓW I URZADZAJCIE SWE MŁODE ŻYCIE W INNYM NORMALNYM KARJU.

  • ~rodzic2011-09-01 11:22

    Dla Hall problemu nie ma, bo już niedługo straci urząd ministra i niech się inni martwią problemami, które stwożyła Hall. Ta ignorantka powinna odpowiadać przez TS za swoją radosną , destrukcyjną działalność.

  • ~Ziut2011-09-01 10:16

    I tak PO ogłosi sukces w Dnie jaki osiągnęła oświata!

  • ~Józio2011-09-01 10:05

    Jakie reformy?To zwykłe barchany minister Hall !!!

  • ~ksiaze_bulbo2011-09-01 09:59

    KLAPA to synonim PO.

  • ~andrzejto2011-09-01 08:57

    num - gdybyś nieco poczytał specjalistów, to byś wiedział, że 6 letnie dzieci nie są w stanie wypełnić w pełni założeń programu nauczania. Z przyczyn prozaicznych. Ponieważ nie są wystarczająco rozwinięte. Na przykład nie mają wystarczajacych zdolności manualnych. Nie wspominam o tym, ze wrzucenie 6 letnich dzieci do młyna nad którym nikt nie panuje świadczy o głupocie pomysłodawców. Ale jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. O etaty dla nauczycieli. Bo przecież mamy niż a co za tym idzie mniej dzieci. Z tego samego powodu likwiduje się szkoły specjalne. Dobro dzieci urzędasy i politycy mają gdzieś. Liczy się tylko kasa...

  • ~wojas2011-09-01 08:54

    Za dwa lata powrót do normalności. Szkoła od 7 lat a Hall przed Trybunał.

  • ~asia2011-09-01 08:53

    Ta wstretna baba zrabowala dzieciom dzecinstwo by jak najszybciej zagonic je do pracy.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«