170 minut prawdy, czyli pisemna matura z polskiego
O ledwie dziesięć minut jest dłuższa rozszerzona matura z języka polskiego od tej podstawowej. W obu także trzeba napisać wypracowanie i liczy się, by było "na temat". Reszta to już same różnice - od zakresu lektur, których znajomość jest sprawdzana, po odpowiedź na pytanie, czy takiego egzaminu można w ogóle nie zdać.
- Prezentuj, a potem broń! Ustna matura z polskiego
- Mapowanie myśli pomaga się uczyć
- Słowniki, tablice, przyrządy. Co można mieć ze sobą na maturze?
- Kopniak i czerwona bielizna. Pozanaukowe sposoby na maturę
- Trzy tygodnie potu. Oto terminarz matur
- Dyskalkulia - nadzieja dla kulejących z matematyki?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Każdy maturzysta, niezależnie od tego, jaką szkołę ponadgimnazjalną kończy, jeśli decyduje się na przystąpienie do matury, musi zdawać język polski. Przynajmniej na poziomie podstawowym. Jeśli ktoś zamierzy się na poziom rozszerzony, taki egzamin traktowany jest jak zdawanie przedmiotu dodatkowego.
Matura z polskiego na poziomie podstawowym składa się z dwóch części, przy czym nie są one równie ważne. Pierwsza to rozumienie tekstu pisanego. Zdający dostaje tekst, który nie jest literaturą piękną – najczęściej są to przedruki artykułów, esejów publikowanych w mediach. Należy go przeczytać i odpowiedzieć na pytania. A te mogą być przeróżne: od przytaczania argumentów, po które sięga autor, przez poszukiwanie stwierdzeń bliskoznacznych do pojawiających się w tekście sformułowań, po pytania o użyte środki stylistyczne. Jeśli ktoś poradzi sobie z tekstem bezbłędnie, może uzyskać 20 punktów.
>>> "Prezent" dla maturzystów - egzamin w długi weekend
Jest to jednak mniej niż 30 procent wymaganego dorobku punktowego, by uznać maturę za zaliczoną. W sumie bowiem do zdobycia jest 70 punktów, z czego owe 30 proc. wynosi 21. Pozostałe 50 punktów jest zarezerwowanych dla pracy pisemnej. To wypracowanie na jeden z dwóch zadanych tematów, dotyczących dołączonych do tej części tekstów. Jak podaje Centralna Komisja Egzaminacyjna w swym informatorze, „tematy będą zawierać polecenie, np.: zanalizowania, zinterpretowania, porównania, skomentowania, napisania opinii o problemie zawartym w tekście oraz jej uzasadnienia, scharakteryzowania bohatera i jego kreacji, języka utworu, prądu, zjawiska typowego dla epoki”.
Analizowanie i interpretowanie – na tym ma polegać także matura w zakresie rozszerzonym. Tyle że tutaj sprawa nieco się komplikuje. Przez trzy godziny zdający musi zapoznać się z dołączonymi do tematów wypracowania tekstami i na ich podstawie analizować temat, interpretować go we wskazanym kontekście historycznym, literackim etc; a także w kontekście lektur obowiązujących na egzaminie na poziomie rozszerzonym. Mile widziane jest także polemizowanie – oczywiście odpowiednio uargumentowane – z tezami zawartymi w tekstach. Tu do zdobycia jest 40 punktów, przy czym nie ma możliwości, by tego egzaminu nie zdać – można najwyżej zaliczyć go z fatalnym wynikiem.
Nie zdać można za to matury na poziomie podstawowym. Zdarzy się tak, jeśli np. wypracowanie będzie nie na temat lub znajdą się w nim dramatyczne błędy rzeczowe, np. Kordian zmieni się w niezrozumianą przez męża Kordianę. Wtedy za tę część egzaminu przyznawanych jest zero punktów. A to oznacza, że nawet jeśli rozumienie tekstu jest wyśmienite, brakuje punktu do zaliczenia matury.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!