Znowu błąd. Teraz w maturze z matematyki
Nawet profesorowie mieliby problem z tym zadaniem. Dlaczego? Bo czai się w nim błąd. Żeby rozwiązać problem, trzeba ten błąd uznać za prawdę. Inaczej... ani rusz. Mamy więc paradoks. Każdy, kto rozwiązał to zadanie dobrze... popełnił błąd, bo uznał niepełną informację za pełną.
- Szef egzaminatorów wyleci za błędy w maturach
- Specjaliści od tańca zdawali maturę
- Szef egzaminatorów podał się do dymisji
- Matura z matematyki nie dla ambitnych
- Czy nadtlenkiem wodoru można rozjaśnić włosy?
- Ujawniamy tajny klucz oceny matur
- Czego boją się 25-latki
- Giertych modli się za minister edukacji
- Maturzyści: Egzaminatorzy się mylą
- Ministerstwo naprawi błędy w maturach
- Jak się wywinąć od matury z matematyki
- By zdać maturę, musieli podać cenę benzyny
- Awantura o błąd w maturze z polskiego
- GEOGRAFIA. Matura 2010 - ARKUSZE
- Wojna o podręczniki. Wydawcy chcą złupić rodziców
- INFORMATYKA. Matura 2010 - ARKUSZE
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zadanie brzmiało tak: "Wielomian f, którego fragment wykresu przedstawiono na poniższym rysunku, spełnia warunek f(0) =90. Wielomian g dany jest wzorem g(x) = x3-14x2+63x-90. Wykaż, że g(x) = -f (-x) dla x (in) R".
Dlaczego tego zadania nie można rozwiązać? Bo nie podano w nim wszystkich informacji - przede wszystkim tej, że chodzi o wielomian trzeciego stopnia. Można się tego domyślić, patrząc na wykres funkcji, który przedstawia mały wycinek jej przebiegu. Zdaniem części uczniów, za mały.
Maturzysta słaby, który rozwiązuje zadania automatycznie, poradzi sobie z brakiem tej informacji. Ale uczeń zdolny - taki, który myśli samodzielnie - utknie. Będzie się zastanawiał, jak przebiega funkcja i co to za wielomian.
"Dla ucznia chodzącego do liceum zadanie prawdopodobnie jest jednoznaczne. Bo jest przyzwyczajony do niedoskonałych zadań, jakie znajduje w wielu ćwiczeniach - mówi "Gazecie Wyborczej" Marcin Karpiński, redaktor naczelny "Matematyki w szkole": "Ale maturzysta bardzo dobry może mieć wątpliwości, jak to rozwiązać. A ten, kto zadania nie rozwiązał, ma prawo się odwoływać".
"Zaproponowaliśmy maturzystom bardzo typowe zadanie, które jest sformułowane dokładnie tak jak w podręczniku. W podręcznikach przyjmuje się, że jeżeli dane bierze się z wykresu funkcji, to obowiązuje założenie, że tam nie ma żadnych ukrytych niespodzianek. Myśmy przed maturą oczywiście sprawdzali, jak uczniowie rozwiązują to zadanie, i wszyscy rozwiązywali je w sposób rutynowy, tzn. dostrzegali, że to jest wielomian trzeciego stopnia" - wyjaśnił w TVN24 dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marek Legutko.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!