Można okradać ludzi, odczytując dane z oczu
Do szpiegowania nie trzeba wyrafinowanego sprzętu czy drogich programów komputerowych. Wystarczy dobry aparat cyfrowy i teleskop do podglądania gwiazd. Udowodnili to naukowcy z Uniwersytetu Kraju Saary w Saarbrücken. Zdołali odczytać treść informacji widocznej na monitorze komputera, która odbijała się w ludzkim oku.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wydział Kryptografii i Bezpieczeństwa Informacji podjął się zbadania potencjalnego niebezpieczeństwa dla żartu, przynajmniej na początku. Spacerując po kampusie uczelni, profesor Michael
Backes zwrócił uwagę na rzędy komputerów stojących przy oknach i jak łatwo z nich odczytać informacje - czytamy w NetworkWorld.
Testując różne powierzchnie, udało się zapisać i odczytać obraz z czajników, dzbanków, łyżek, okularów, butelki po coli, a nawet oka. Wszystko przy pomocy teleskopu za około tysiąc
złotych i aparatu cyfrowego. Z pięciu metrów byli w stanie odczytać czcionkę 12-kę odbitą w czajniku. Z teleskopem za kilka tysięcy, podobny obraz był wyraźnie widoczny z 30 metrów.
I o ile można się zabezpieczyć, zasłaniając okno (dość proste, w sumie), to nie każdy spodziewa się ataku tak "analogową" i relatywnie tanią metodą.
Opis techniki szpiegowania można ściągnąć ze strony wydziału uczelni.

Konkurencja z kalifornijskiego Uniwersytetu w Santa Barbara opracowała własną metodę szpiegowania. Choć też podgląda się swoją ofiarę, to jednak patrzy się jej na ręce. Dosłownie.
Komputerowy program Clear Shot powstał po trosze pod wpływem filmu Sneakers z 1992 roku, a po trosze jako cywilny klon wojskowych programów szpiegowski z okresu Zimnej Wojny. Clear Shot, czyli
wyraźny obraz, miał Robert Redford, podglądając ręce naukowca wpisującego hasło do komputera.
Program w chwili obecnej jest w stanie odczytać ruchy palców na klawiaturze z dokładnością w okolicach 40 procent. Nie jest to więc mechanizm idealny, ale zdobyte tą drogą
infromacje zawsze podprowadzą bliżej. I nie potrzeba już nawet czułej optyki teleskopu, bo wystarczy obraz z kamery internetowej zamontowanej np. nad głową piszącego.

Za NetworkWorld





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!