Coś dla premiera, prezydenta i teściowej szejka Dubaju
Gdyby samolot dla włodarzy wybierać jedynie ze względu na jakość i piękno wykonania, polskim Air Force One powinien zostać najnowszy gulfstream 650. Cacko ma największy zasięg wśród samolotów swojej klasy, najpotężniejsze silniki i po szyję gadżeciarskiej elektroniki w kokpicie. Podstawową wadą jest termin sprzedaży - od 2012 roku. Cena - 58 mln dolarów.

Samolot osiąga maksymalną prędkość na poziomie bliskim prędkości dźwięku - 0.925 macha. Nie jest to oczywiście logiczna prędkość przelotowa, ale pokazuje, na co maszynę stać. Moc
pozwalającą osiągnąć pułap 12,5 km dają maszynie dwa silniki Rolls Royce BR725. Ciche i wydajne, ale kopcą jak stary trabant. Samolot na jednym tankowaniu dolecieć może z Londynu do Los
Angeles.

Prawdziwym bajerem i ewidentnie pomocną pilotowi zabawką jest system generujący, wzmocniony obrazem tego, co przed samolotem, i równie skutecznie eliminujący mgłę "syntetyczny
rendering 3D" - SV-PFD. Takie zabawki mają w swoich kokpitach wojskowi piloci myśliwców.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!