W Japonii MacBook Air zmieszano z błotem
Nowy MacBook wzbudza na świecie różne uczucia, od miłości po skrajne obrzydzenie. W jednym kraju - Japonii - zdecydowanie dominuje jednak to drugie. Anonimowi inżynierowie, na potrzeby branżowego pisma Nikkei Electronics, przeprowadzili prawdziwą sekcję zwłok najnowszego dziecka Apple. Uznali, że pocięli małego potworka.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W największym skrócie - ładne na zewnątrz, śmietnik w środku. Taki był główny wniosek zespołu inżynierów "z kilku największych producentów komputerów w Japonii". Chwalono prosty kształt, ale już nie budowę.
Inżynierów zaskoczyła m.in. skomplikowana i kosztowna budowa. "Samą tylko klawiaturę przykręcono 30 śrubami" - pada uwaga.
Budowniczym Air'a dostało się też za zawiasy. "Źle wycięte, strasznie toporne" - spece kontynuują krytykę. Twierdzą dalej, że potrafiliby "złożyć taki sam
sprzęt za mniejsze pieniądze". Pytanie, czemu tego nie zrobili, nie pada.
Pojawia się natomiast sugestia, że fabryka nie informowała Apple'a o postępach i zmianach w projekcie, więc zostało, jak zrobili. Ową fabryką - pada sugestia - jest tajwańska HonHai
Precision Industry Co Ltd.
Ostatnim ciosem jest oskarżenie o brak dbałości o zmniejszanie kosztów. "Apple skupiło się na tym, co im do tej pory wychodziło - wygląd urządzeń i oprogramowanie" - autor
konkluduje.




Za CraveNet















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!