Komputer bawi się sam ze sobą
Węgierscy programiści z uniwersytetu Eotvos wzbudzili w komputerze miłość do Pac-Mana. Maszyna gra sama ze sobą, i robi to znacznie lepiej niż człowiek. W końcu sztuczna inteligencja ma być lepsza, niż nasza. Nim jednak roboty zawładną naszą planetą, jeden z nich nauczył się wygrywać sam ze sobą. Na razie w prostej grze komputerowej. Ile czasu minie, nim odpali wszystkie głowice?
- Rockowe gry napędzają muzyczny biznes
- Komputer czyta w myślach
- Maszyny rozumieją już złożoność ludzkiej mowy
- Warszawa będzie śledzić uczniów
- Zwiń komórkę jak gazetę
- Wielka światowa kariera polskiej gry komputerowej
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Istvan Szita i Andras Lorincz z Departmentu Systemów Informacyjnych uniwersytetu Eotvos na warsztat wzięli zmienioną wersję gry z 1979 roku. W orginalnym Pac-Manie gracz zjadał kropki,
uciekał przed czterema duchami i zjadał migające. Jednak trasy, po których duszki się poruszały, były z góry ustalone i odpowiednio sprytny gracz mógł określić jedną taktykę szybkiego
przejścia gry. Węgrzy sprawę skomplikowali.
W wersji, jaką się posłużyli - czyli Pani Pac-Man, trasy, po których poruszają się duszki, są przypadkowe, tak że gracz nie może stosować jednego wzorca poruszania się po planszy. By nie
zginąć, trzeba stale obserwować ruchy przeciwników i podejmować decyzję w oparciu o wnioski z obserwacji. I tego właśnie nauczyli komputer.
Zainteresowanych pracą pomysłowych Węgrów i sposobem przeprowadzenia eksperymentu, odsyłamy bezpośrednio do ich pracy naukowej -"Learning to Play Using Low-Complexity Rule-Based Policies: Illustrations through Ms. Pac-Man".



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!