Google Book Search wyszukuje książki po polsku
Bez trudu odnajdziemy w internecie ulubione książki i to po polsku. Niektóre będziemy mogli nawet "przekartkować" czy ściągnąć na dysk. Wszystko dzięki uruchomionemu właśnie polskojęzycznemu serwisowi Google Book Search. "Umożliwia wyszukiwanie tytułów w indeksie książek w ponad stu językach, dostępnym już w ponad 120 krajach. Dziś do spisu trafiły w języku polskim" - mówią przedstawiciele Google.
- Google rzuca rękawicę Wikipedii
- Mapy Google'a wreszcie po polsku
- 60 lat temu narodziła się współczesna elektronika
- Prezent dla bliźniaków gadżetomaniaków
- Pierwszy laptop z nagrywarką HD DVD-RW
- Kranik do wina na usb
- Żywe trupy i trojany, czyli czego się bać w sieci
- Daj odetchnąć swojemu laptopowi
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Chcemy, by z usługi Book Search zawsze i wszędzie mogli korzystać ludzie posługujący się różnymi językami. Czynimy dzisiaj pierwszy krok, aby zaoferować naszym użytkownikom większy katalog książek w języku polskim” - powiedział Santiago de la Mora, dyrektor ds. umów partnerskich w Europie.
Zapewnił, że dzięki temu zadowoleni będą zarówno polscy wydawcy, jak i miłośnicy książek. "Ci pierwsi, bo mogą dodawać do serwisu swoje tytuły - nawet wtedy, gdy chodzi o niszowe publikacje małych domów wydawniczych. Z kolei ci, którzy książek szukają, bez trudu odnajdą ulubioną pozycję w sieci. I dowiedzą się, gdzie ją wypożyczyć lub kupić" - tłumaczy Santiago de la Mora.
Swe pozycje w Book Search umieściło już 10 tys. wydawców z całego świata. Zamieszczają podgląd książki i czasem udostępniają jej treść. Z Google współpracuje też 27 bibliotek, które pomagają przetwarzać na postać cyfrową swoje księgozbiory i umieszczać je w internecie.
"Jeśli książka jest własnością publiczną, czyli prawa autorskie wygasły, wówczas w sieci jest pokazywana w całości. Jeżeli wciąż chronią ją prawa autorskie, użytkownicy uzyskują tylko ogólne informacje na temat danej pozycji, z kilkoma jej fragmentami" - mówi Santiago de la Mora.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!