Najszybszy komputer świata jest w Kalifornii
Na pierwszym miejscu najnowszego rankingu Top 500, czyli listy najszybszych komputerów świata, po raz kolejny znalazł się Blue Gene L firmy IBM. Supermaszyna znajdująca się w Lawrence Livermore National Laboratory pracuje dla amerykańskiego rządu - pisze DZIENNIK.
- Dotykowy laptop od HP to rewolucja w biurze
- Superkomputer do zadań specjalnych
- Chińczykom psują się komputery przed igrzyskami
- Samochody, którymi kierują komputery
- Ludzie i gadżety, które odmieniły nasze życie
- Cerber - bat na pedofilów
- Nastolatek szefem międzynarodowej sieci hakerów
- Uniwersytet Warszawski kupił superkomputery
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Blue Gene L z amerykańskiego Departamentu Obrony ma, bagatela, 212 tys. procesorów (zwykły komputer ma najczęściej jeden). Używany jest do badań nad bronią nuklearną.
Drugie miejsce zajmuje inny system z rodziny Blue Gene, pracujący w instytucie naukowym w Juelich w Niemczech (to tam swoje badania prowadził Peter Gruenberg, tegoroczny laureat Nagrody Nobla z fizyki). Ten superkomputer w rankingu pojawił się po raz pierwszy.
Na trzecim stopniu podium znalazł się kolejny debiutant - Altix firmy SGI. Altix jest chlubą New Mexico Computing Applications Center i użycza swojej mocy obliczeniowej zarówno instytutom naukowym, jak i prywatnym firmom.
Do czego służą pozostałe supermaszyny? Przede wszystkim do wszelkiego rodzaju obliczeń naukowych, głównie z dziedziny geofizyki, a szczególnie meteorologii. Wiele z nich trafia też do instytucji finansowych.
Wśród producentów bezsprzecznie rządzi IBM. Ponad 45 procent superkomputerów z listy zostało wyprodukowanych właśnie przez ten koncern. Jednak IBM jest również jednym z przegranych rankingu. Procesory IBM z rodziny Power znalazły się bowiem tylko w 61 superkomputerach. W tej kategorii zwycięża oczywiście Intel - 70 proc. najszybszych liczących maszyn świata używa jego chipów (pół roku temu było to mniej niż 60 proc). Drugie miejsce należy do AMD.
Jeśli chodzi o miejsce pracy superkomputerów, pojawiły się pewne nowości. Po raz pierwszy w 14-letniej historii listy wśród Top 5 znalazł się komputer, który nie został zainstalowany ani w USA, ani w Europie, ani nawet w Japonii. To Hewlett-Packard, pracujący w Computational Research Lab w Pune w Indiach.
Co ciekawe, z edycji na edycję coraz trudniej też znaleźć się na tej liście: latem wystarczyły do tego 4 teraflopy (biliony działań arytmetycznych) na sekundę, teraz już - 6. Warto zauważyć, że to szybsze tempo niż to, w jakim rośnie wydajność zwykłych pecetów.
To nie jedyna różnica pomiędzy tymi dwoma światami. Patrząc na statystykę systemów operacyjnych, możemy poczuć pewne zaskoczenie: na superkomuterach instalowany jest głównie Linux (ponad 85 proc. rynku). Windows trafił tylko na sześć komputerów z pięciuset. To niemal dokładne odwrócenie proporcji ze świata komputerów osobistych.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!