Własna komórka Google'a, czyli Nexus S
Wszystkie smartfony, oparte na na Androidzie mają, przygotowane przez producentów, nakładki na system. Można je usunąć, zmieniając oprogramowanie telefonów. Jednak osoby, które nie chcą, czy boją się modować komórkę mogą skorzystać z oferty Google'a, który przygotował smartfon bez żadnych udziwnień.
- Tego jeszcze nie było. Smartfon w Księdze Guinnessa
- Oto Nokia ze szczerego złota
- Telefony na celowniku hakerów
- Cyberprzestępcy atakują... komórki
- Android będzie kontrolował domy
- Rewelacyjny wyświetlacz nowej komórki LG
- Idziesz na festiwal? Nie musisz brać gotówki
- Nie daj się złupić bankowi. Uważaj na kartę kredytową
- Samolot na energię słoneczną wylądował w Paryżu
- Wielkie zmiany w Google. Nadchodzi rewolucja w wyszukiwaniu
- Jednostki specjalne Google'a skierowane do naszego kraju
- Banki przenoszą się na smartfony
- Rewolucja od LG. Smartfon, jakiego jeszcze nie było
- Giewont, góral i owce. Zobacz "polskie" logo Google!
- Kolejny cios Sony Ericssona w konkurencję. Oto Xperia Ray
- Android pokonał wielkich rywali
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Google uznał, że telefon bez żadnych nakładek, czy innych, niepotrzebnych programów, to coś, czego chcą ludzie. Jako, że koncern fabryk sprzętu nie ma, to zlecił zaprojektowanie smartfonu Samsungowi. Tak powstał Nexus S.
Pierwsze wrażenia? No cóż, design zostawia trochę do życzenia. Nexus nie odróżnia się niczym od innych komórek, projektanci Samsunga nie zaszaleli, biorąc przykład z Xperii Arc, czy choćby własnego Galaxy 2. Całość obsługiwana jest przez dotykowe przyciski na głównym ekranie - Samsung i Google zrezygnowali nawet z fizycznego klawisza powrotu do menu głównego.
Do dyspozycji dostajemy ekran Super Amoled o rozdzielczości 480x800. Pod maską jednordzeniowy procesor, a całość napędza najnowsza wersja Androida - 2.3.3. Do tego port microUSB ładowarki, łącze Bluetooth, moduł GPS i aparat fotograficzny z matrycą 5Mpx. Niestety nie znajdziemy slotu kart pamięci, bo Google i Samsung zdecydowały, że 16 GB RAM wystarczy każdemu.
Menu telefonu nie różni się niczym od wszystkich komórek na Androidzie. Nie ma tylko udogodnień, wpychanych nam na siłę przez producentów sprzętu. Choć mocno mi brakowało Timescape z mojej Xperii, czy porządnego odtwarzacza multimediów. Telefon jest szybki, nie ma problemów z grami, czy aplikacjami. Co dowodzi faktu, że dwurdzeniowe komórki nie są potrzebne do szczęścia, a jeden rdzeń procesora wystarczy by grać, czy przeglądać strony internetowe. Ekran, jak przystało na Super Amoled Samsunga jest bardzo dobry i radzi sobie nawet w słońcu.
Najciekawszą jednak funkcją jest ta, która w Polsce nie działa i nie wiadomo kiedy zacznie funkcjonować - układ NFC. Dzięki niemu komórka może stać się kartą kredytową i można płacić używając telefonu. Niestety, to zarezerwowano na razie tylko dla mieszkańców USA.
Zalety komórki? Przede wszystkim niska cena - smartfon kosztuje tylko 1500 złotych, to dużo mniej niż topowe komórki. A Nexus nie ustępuje im możliwościami. Nie ma też wszystkich dziwnych nakładek i aplikacji wymuszonych przez producentów sprzętu.
Wady? Design, design, design. W wyglądzie zewnętrznym nie ma nic, co pozwoliłoby powiedzieć "wow" i przyciągnęłoby nasz wzrok na dłużej. Do tego Samsung mógłby dołożyć lepsze słuchawki. No i najważniejsza wada - brak slotu kart pamięci. 16 GB to za mało, by pomieścić kolekcję mp3 i aplikacje. Brakuje możliwości dołożenia własnej karty.
Podsumowując, Nexus S to dobry wybór dla każdego kto chce mieć dobry smartfon i nie chce wydać na niego fortuny. Choć dla kogoś, kto potrzebuje bardziej rozbudowanej komórki, są ciekawsze propozycje.



















































~k0n2011-06-17 08:21
"Nexus nie odróżnia się niczym od innych komórek, projektanci Samsunga nie zaszaleli, biorąc przykład z Xperii Arc, czy choćby własnego Galaxy 2."
Ręce opadają...
Po pierwsze, Nexus S to mode bazujący na Galaxy S i o ładnych parę miesięcy starszy od Galaxy S2 i Xperii Arc.
Po drugie, czy naprawdę się nie wyróżnia? Ze względu na wycięty, wklęsły ekran na pierwszy rzut oka można go rozpoznać.
Ja wiem, że DGP i ten portal to nie specjalistyczne pismo/serwis, ale poziom newsów technologicznych jest żenujący. (PowerBook to były laptopy od Apple, a tabletki od RIM to PlayBook...)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!