Aniston rzuciła faceta z powodu Twittera
Jest wiele powodów, dla których można rzucić faceta (nie czyta książek, zdradza na lewo i prawo, zaniedbuje). Ale żeby rozstać się kimś z powodu Twittera? Najwidoczniej dla Jennifer Aniston nie ma w tym nic dziwnego.
- Moda na mikrobloga
- Internetowe ptasie radio
- Ashton ma milion fanów na Twitterze
- Komputer zmówi za ciebie paciorek
- Najlepsze twitty trafią do książki
- Facebook upodabnia się do Twittera
- Policja bloguje na Twitterze
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć do rozstań za pośrednictwem Facebooka, a pewnie i Twittera dochodziło już nie raz, po raz pierwszy z powodu tego drugiego serwisu doszło do rozpadu związku światowych celebrytów.
>>>Dowiedz się, czym jest Twitter
Bohaterami tej internetowej historii są znana z serialu "Przyjaciele" a ostatni także filmu "Marley i Ja" Jennifer Aniston oraz piosenkarz John Mayer. Jak podaje "Star Magazine", Jenn po prostu nie mogła dłużej znieść tego, że jej facet spędza tyle czasu na twitterowaniu. Ba! jak się okazało, John aktywnie udzielał się na Tweeterze wtedy, gdy rzekomo był tak bardzo zajęty, iż nie mógł odebrać telefonu od swojej ukochanej. Oczywiście wiele z wpisów, jakie regularnie śledziło ponad 332 tysiące osób dotyczyło szczegółów jego ostatniego związku.
Biorąc pod uwagę, iż Mayer musi mieć ego jak z Hollywood do Tybetu (bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż ktoś pragnie informować tłumy osób, co je na śniadanie i jakie skarpetki dzisiaj założył), Jennifer podjęła bardzo dobrą decyzję.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!