Batmobile dla (prawie) każdego
Śledząc przygody Batmana (czy to w komiksie, czy na filmie), moją uwagę zawsze zwracały używane przez niego gadżety. A największą słabość miałam od zawsze do batmobilu, czyli futurystycznego, niezwykle seksownego wozu z rakietowym silnikiem. Jak się okazuje, całkiem podobny samochód można naprawdę kupić. Choć jak w przypadku popkulturowego pobratymca, i tu przyda się portfel Bruce'a Wayne'a.
- Muzeum jak Transformers
- Hybrydowy Piaggio w sklepach już za rok
- Rower rodem z przyszłości - już na wiosnę
- Co trzy kółka to nie dwa
- Auto na słońce, które wyciągnie 150 km/h
- Superszybki motor dla ekologów
- Rusz w głębiny własną łodzią podwodną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tramontana R-Editon, bo tak nazywa się futurystyczne cacko, o którym tu mowa, to połączenie technologii używanych w Formule 1 oraz... lotnictwie. Wyprodukowano go w Hiszpanii. Pod maską czarnego bolidu znajdziemy silnik V12 o mocy 720 (!) koni mechanicznych. By rozwinąć prędkość 100 km/h, Tramontana potrzebuje zaledwie 3,6 sekundy.
Jak przystało na konstrukcję inspirowaną bolidami F1 oraz nowoczesnymi bombowcami, karoserię, podwozie oraz główne elementy samochodu wykonano z niezwykle wytrzymałego, a przy tym lekkiego włókna węglowego.
No i teraz przykra część informacji, czyli cena. Za Tramontanę R-Edition trzeba zapłacić 500 tys. dolarów. Kto jak kto, ale Bruce Wayne na pewno, nawet w czasach kryzysu, nie miałby problemów z wysupłaniem takiej kwoty.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!