Nowa lustrzan(eczk)a Olympusa
Choć wszyscy jak na szpilkach wyczekują na pierwszy aparat Olympusa w standardzie mikro cztery trzecie (a czekać na niego trzeba będzie aż do lata), fotograficzny potentat przygotował dla swoich fanów niespodziankę w postaci nowej lustrzanki.
- Sony z 20-krotnym zoomem
- Canon dla nurków i małych syrenek
- Kuszący prototyp aparatu Olympusa
- Dwie nowe foto-drukarki od Sony
- Jak lustrzanka... bez lustra
- Nowy Nikon działa jak kamera
- Takie lustrzanki ma tylko Sony
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
E-620, bo o niej mowa, to model plasujący się między zaawansowaną lustrzanką E-30, a prostszymi aparatami DSLR E-520 i E-420.
Jak przystało na Olympusa, nowa lustrzanka ma bardzo kompaktowe rozmiary (producent chwali się nawet, że jest to najmniejsza i najlżejsza na świecie lustrzanka cyfrowa z wbudowaną stabilizacją obrazu), co czyni z niej dobrego towarzysza wycieczek.
Wewnątrz małej, acz solidnej obudowy umieszczono matrycę o rozdzielczości 12,3 megapiksela oraz procesor True Pic III+. Tradycyjnie w przypadku lustrzanek Olympusa, matryca aparatu została wyposażona w ultradźwiękowy system czyszczenia.
Jak przystało na nowoczesny aparat, gadżet posiada funkcję Live View umożliwiającą podgląd fotografowanego kadru na żywo, na 2,7 calowym wyświetlaczu.
Lustrzanka E-620 ma być sprzedawana w trzech zestawach rożniących się dołączonym obiektywem. W USA cena E-620 została ma wynosić ok. 700 dolarów. Do sklepów aparat ma trafić w kwietniu tego roku.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!