Dziennik.plHitech

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Mysz na kabel, albo i nie

2009-01-22 | Ostatnia aktualizacja: 20:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Prawdziwy gracz nigdy nie spojrzy na bezprzewodową mysz. Zwykli ludzie wolą jednak gryzonia, który kabli nie potrzebuje. Firma Razer wpadła na pomysł, jak pogodzić te dwie grupy. Nowa myszka, Mamba, ma odłączany kabel USB i w każdej chwili może zmienić się w bezprzewodowego gryzonia.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak przystało na Razera, mysz ma wężową nazwę - mamba. Firma twierdzi, że gryzoń okaże się prawdziwym zabójca konkurencyjnych produktów. Ma w tym pomóc rozdzielczość 5600 DPI, siedem programowalnych przycisków, czy pamięć, która pozwala zachować ustawienia myszki, nawet jeśli co chwila podłączamy ją do różnych komputerów.

Najciekawszą jednak funkcją gryzonia jest odłączany kabel USB. Prawdziwi gracze będą się cieszyć, że mogą połączyć mysz z komputerem kablem, bo, jak twierdzą, łączność bezprzewodowa powoduje opóźnienia w grach. Zwykli użytkownicy też będą zadowoleni, bo można będzie kabel usunąć i zmniejszyć plątaninę pod biurkiem. Akumulator, ładowany w stacji dokującej, według Razera wystarczy na 14 godzin ciągłego grania, albo 27 godzin zwykłego użytkowania myszy.

Od gryzonia może odstraszyć jednak cena - Mamba ma kosztować w Europie aż 130 dolarów (około 550 złotych)

Andrzej Mężyński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«