Artystka chce kamery zamiast oka
Od trzech lat nosi w głowie sztuczne, akrylowe oko. Teraz chce zamienić je na kamerę internetową. Tanya Vlach, artystka z San Francisco, opublikowała na blogu otwarty list do inżynierów z całego świata, by zbudowali dla niej cyber-oko.
- Będą kroić czaszki, robić cyborgi
- Cyborg zamiast inteligenta
- Kierowcy będą zbędni!
- Trzecie ucho dla kierowcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Vlach straciła swoje oko w wypadku samochodowym, nigdy jednak nie przestała marzyć o odzyskaniu wzroku. Cyfrowa kamera miałaby jej, choć częściowo, pomóc. Ona sama chce, by kamera
reagowała na zmiany w oświetleniu jak prawdziwe oko. Mrugając regulowałaby zoom i włączała nagrywanie.
"W literaturze i filmach sci-fi aż roi się od cyborgów, a że sama jestem miłośniczką technologii, pomyślałam sobie, czemu nie
spróbować" - tłumaczy 35 Tanya Vlach. "Nie chciałabym bawić się w szpiegowanie ludzi, ale możliwości zabawy z takim gadżetem są olbrzymie" - dodaje.
Serwis NY Daily News rozmawiał o pomyśle Vlach z inżynierem Intela. Roy Want twierdzi, że technologia, która mogłaby spełnić jej życzenie, istnieje.
"Można zbudować bezprzewodową kamerę wielkości gałki ocznej. Mini-szpiegowskie kamery można znaleźć w sklepach bez większego problemu" - mówi.
Według Wanta, kamera wbudowana byłaby w protezę oka, którą nosi Vlach, tak by uniknąć kontaktu z wilgocią. Łączyłaby się z telefonem albo PDA, bezprzewodowo dostarczano by także energię
do pracy. Obraz wysyłany byłby wpierw do zewnętrznego "pomocnika", a później już wedle uznania, albo do internetu albo do studia telewizyjnego.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!