Bezzałogowi stróże polskich żołnierzy
Polska armia kupi żołnierzom nowe bezzałogowe pojazdy latające - dowiedział się "Newsweek". "Planujemy zakup kilku bezpilotowych samolotów rozpoznawczych różnych typów" - potwierdza na stronie newsweek.pl pułkownik Sylwester Michalski, rzecznik Sztabu Generalnego. Najszybciej pojawią się miniUAV-y z Radwaru.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niemal identyczne jak urządzenia z Radwaru są Sofar-y z ożarowskiego WB
Electronics , które kupili właśnie Węgrzy. Tworzone na bazie izraelskich pojazdów latających, polskie UAV-y przypominają efekt pracy młodych modelarzy, ale kosztują powyżej 100 tys.
dolarów. Najwięcej kosztują software i urządzenia optyczne.
Pojazdy tej klasy są lekkie, ciche i idealne jako wsparcie piechoty. Węgrzy kupili je dla swoich oddziałów w Afganistanie.
Jak twierdzi "Newsweek", armia apetyty ma większe, bo w wyposażeniu widzi, za kilka lat oczywiście, UAV-y o zasięgu kilku tysięcy kilometrów i uzbrojonych w rakiety do
odstrzeliwania co mniej sympatycznych wrogów Polski.
"Uczestnictwo w misjach pokojowych powoduje konieczność wyposażenia żołnierzy w jak najnowszy sprzęt rozpoznawczy. To zredukuje niebezpieczeństwo na jakie narażeni bywają nasi
ludzie" - tłumaczy "Newsweekowi" Michalski.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!