Pierwszą na świecie cyfrową gazetę kupisz w kiosku
Już w październiku w USA w kioskach pojawi się pierwszy na świecie numer magazynu z cyfrową okładką, wydrukowaną w techologii e-ink. Dzięki małej baterii zmieniać się będą zdjęcia i teksty. To prezent dla czytelników w 75. rocznicę powstania miesięcznika "Esquire". Wydawca ma też prośbę do hakerów - włamujcie się do okładki i wstawiajcie tam swoje fotki.
- Holograficzne projektory w komórkach w 2010
- iPhone gadżetem roku 2007
- Plazma dla niemieckiego emeryta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To prawdziwa rewolucja, bowiem cyfrowa okładka nie będzie już tylko eksperymentem, kosztującym krocie i dostępnym tylko jako gadżet na targach wysokiej technologii. W kioskach cyfrowy "Esquire", ekskluzywny magazyn dla panów, pojawi się w nakładzie stu tysięcy egzemplarzy. I kosztować będzie tylko 5 dolarów, czyli tyle samo co zawsze.
Papier elektroniczny, czyli efekt pracy z cyfrowym tuszem, to przyszłość prasy. Tak uważają wielcy tego świata i nie będziemy się z tym sprzeczać. Za jakiś czas - i wygląda na to, że
to już całkiem niedługo - gazeta będzie jedynie przezroczystym kawałkiem folii, na której wyświetlać się będą aktualne wydarzenia.
E-ink, czy też cyfrowy tusz, jest rewelacyjną technologią, bo do pracy potrzebuje jedynie niewielkiej ilości energii. Od zwykłych wyświetlaczy np. LCD, stronę zapisaną tym tuszem różni to,
że energię pożera tylko w chwili, gdy zmienia się obraz. Statyczny obraz wyświetlany jest, jakby był zwykłą stroną w gazecie.
Nie inaczej będzie w przypadku "Esquire". Wydawców od
zabawy w e-ink powstrzymują jeszcze wysokie koszta technologii, szczególnie gdy chodzi o masowy nakład publikacji.
"Esquire" poradził sobie, dogadując się z korporacją Forda. Gdy na okładce będzie winieta czasopisma i treść numeru, na drugiej stronie będzie - również zmieniająca
się - reklama samochodu tej firmy.
Jeżeli ktoś będzie miał możliwość kupienia październikowego numeru, polecamy. To kamień milowy w historii prasy. Co więcej, przez kolejne 12 miesięcy nie ukaże się żadne inne pismo z
podobnym udogodnieniem. "Esquire" ma na ten rok całkowitą wyłączność.
Bateria starczy na 90 dni wyświetlania obrazu, ten później zwyczajnie stanie w miejscu. Będzie ją jednak można wymienić na nową. Co więcej, jak twierdzi zarządzający pismem Peter Griffin,
odrobina talentu, zdolności do lutowania i odpowiednia płytka drukowana mogą sprawić, że zamiast okładki "Esquire" będzie można wyświetlić np. własne zdjęcia z wakacji
czy portret ukochanej.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!