Rozsyłasz spam? Microsoft cię załatwi
To bezprecedensowy wyrok, który może poprawić życie milionów internautów na całym świecie. Informatyczny gigant Microsoft dostał od sądu zielone światło na zaostrzenie walki ze spamem. Teraz domeny, które służą spamerom do zaśmiecania także twojej skrzynki mailowej, będą likwidowane.
- Polska światowym liderem. W spamie!
- Rewolucyjny tablet Microsoftu
- Microsoft ma własną komórkę
- Windows 7 będzie w marcu. Na komórkach
- Microsoft zawarł pokój z Unią Europejską
- Microsoft skazany. Ma zakaz sprzedaży Worda
- Niemiecki rząd ostrzega przed Microsoftem
- Oto najmłodszy inżynier Microsoftu
- Oto nowy Internet Explorer
- Nowy Office, czyli Microsoft ulepsza biuro
- Tak zarabiają porywacze sieciowych domen
- Podstawowe prawo człowieka? Dostęp do sieci
- Oto, kto dostanie nowego Office'a za darmo
- Microsoft będzie walczył z wirusami
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czarę goryczy przelała sprawa botneta Waldedac, który codziennie rozsyła nawet 1,5 miliarda maili ze spamem. Nazwą botnet określa się grupę komputerów, nad którymi kontrolę przejęli hakerzy. Takie komputery, zwane zombie, bez wiedzy ich właścicieli rozsyłają spam, a także najrozmaitsze wirusy i programy szpiegowskie.
Microsoft twierdzi, że Waldedac składa się z setek tysięcy komputerów na całym świecie. Teraz, na podstawie orzeczenia sądu, spółka VeriSign zarządzająca domeną najwyższego poziomu "com" ma tymczasowo odłączyć od internetu 277 adresów, które - jak podejrzewają specjaliści firmy Microsoft - służą hakerom do sterowania przepływami danych w botnecie. Jest to pierwsza operacja tego rodzaju.
Według dziennika "Wall Street Journal", stwierdzono bezpośrednie powiązania Waldedaca z Chinami, ale na razie nie ma na ten temat bliższych informacji.
Waldedac jest ekspertom znany od dłuższego czasu. Najprawdopodobniej jest jednym z dziesięciu największych botnetów, rozsyłających spam także w USA.
Microsoft, któremu przygotowania techniczne i prawne do walki z Waldedakiem zajęły wiele miesięcy, przyznaje, że odłączanie od internetu podejrzanych adresów nie jest cudowną bronią w walce z botnetami. Komputery zombie w dalszym ciągu pozostają zainfekowane i hakerom zapewne nie zajmie zbyt wiele czasu skonfigurowanie na nowo przestępczej sieci.
Czytaj dalej >>>




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!