Nauczyciele nadużywają prawa do leczenia. Płacimy wszyscy
O 100 proc. wzrosła liczba pedagogów, którzy ubiegają się o płatne urlopy zdrowotne.
- Atak nieufności w służbie zdrowia. Przedsiębiorcy mają problem
- Gminy nie mają pieniędzy. Obwiniają rząd
- Nowy eksperyment rządu: Nauczyciel nie musi być magistrem
- Finanse gmin zagrożone. Dobiją je przywileje nauczycieli
- Padnie niechlubny rekord. Setki szkół pójdzie pod nóż
- O rycerzu, który kochał dzieci
- Samorządy żałują pieniędzy swoim mieszkańcom
- Najlepsze szkoły podstawowe. Trzy województwa w czołówce
- Gigant będzie masowo zwalniał. Także w Polsce
- To koniec liceów ogólnokształcących. Znikną już od września
- 400 szkół do likwidacji w całej Polsce. A to nie koniec
- Polska na zwolnieniu. ZUS wydał krocie na zasiłki
- Nauczyciele nie potrafią uczyć matematyki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do 150 tys. złotych gmina musi zapłacić nauczycielowi, który skorzysta trzy razy z rocznego płatnego urlopu na ratowanie zdrowia. Wykorzystać ten przywilej można w pełni, już mając 36 lat.
Nauczyciele znaleźli sposób na przeczekanie trudnego czasu związanego z niżem demograficznym. Uciekają na płatne urlopy dla poratowania zdrowia. Wystarczy zgłosić się do lekarza rodzinnego. Z takiego przywileju rocznie korzysta już 15 tys. osób.
W każdym roku szkolnym liczba ta rosła średnio o tysiąc osób, w tym aż o dwa tysiące nauczycieli.
Sonda DGP przeprowadzona w blisko 90 gminach potwierdza ten wzrost. W Krakowie w roku szkolnym 2010/2011 z urlopu korzystały 323 osoby, a w tym jest ich blisko 50 więcej. We Wrocławiu w poprzednim roku szkolnym przebywało na nich 229 osób, w tym – o 32 więcej. W Łodzi w tym samym czasie było ich 252, a obecnie jest prawie 300.
Urlop dla poratowania zdrowia nie jest bezpłatny, jak na przykład w USA. W Polsce słono za niego płacą samorządy – od 60 tys. do nawet 150 tys. zł za trzykrotne skorzystanie z niego w ciągu kariery zawodowej, bo aż na tyle pozwala Karta nauczyciela.
– Rocznie na pedagogów korzystających z urlopu zdrowotnego wydajemy około 9 mln zł – mówi DGP Jerzy Jasiński, zastępca dyrektora wydziału edukacji Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Jeszcze więcej przeznacza Kraków, bo aż 18 mln zł. W efekcie na jednego kurującego się nauczyciela wydaje aż 48,3 tys. zł. rocznie. Podobnie jest we Wrocławiu. Tam w 2010 roku na urlopy wydano 8,8 mln zł, w ubiegłym już 10,4 mln zł. Łącznie gminy każdego roku na sfinansowanie nauczycielskich urlopów zdrowotnych przeznaczają 600 mln zł.
Z informacji zebranych od dyrektorów szkół wynika, że nauczyciele idą na urlop, bo np. pozwala to im uniknąć zwolnienia. Inni w tym czasie wyjeżdżają dorobić za granicę lub przedłużają sobie w ten sposób urlop macierzyński. Jeżeli tylko lekarz potwierdzi, że stan zdrowia kwalifikuje nauczyciela do udzielenia mu rocznego wolnego, dyrektor szkoły musi się na niego zgodzić.
Skuteczną wojnę nieuczciwym praktykom wypowiedział jedynie prezydent Częstochowy. Wydał zarządzenie dla dyrektorów szkół, aby odwoływali się za każdym razem do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy, gdy nauczyciel przyniesie od lekarza skierowanie na urlop. Zadziała. Częstochowski magistrat w roku szkolnym 2010/2011 płacił za urlopy 156 nauczycielom, a obecnie jest ich o 83 mniej. Gminy postulują, aby to ZUS pokrywał koszty tego przywileju, lub nawet domagają się jego likwidacji.
– Nauczyciele, jak mało kto, mają prawo do płatnego odpoczynku. Sprzeciwiamy się jego likwidacji – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Dodaje jednak, że system powinien zostać uszczelniony.

















































~misiunia2012-04-30 00:14
Pracuję trzydziesty rok w szkole, nigdy nie byłam na urlopie zdrowotnym. W mojej szkole pracuje 14 nauczycieli z tego połowa jest z takim stażem jak ja i też nigdy nie korzystała z tego przywileju. Jak to sie ma do tych 150 tysięcy??? Przede mną wg nowych zasad 17 lat pracy, czyli przepracuję 47 lat w szkole- co zostanie z człowieka po tylu latach ... schorowany, znerwicowany,emocjonalny wrak??? Czy ktokolwiek pomyślał ??? Przyjmowano mnie do pracy na innych warunkach, po 17 latach zaczęto mówić o zmianach ale teraz przeszli samych siebie. Nie wyobrażam sobie tych kolejnych lat, ciągle mam nadzieję,że w końcu ktoś pomyśli i młodzi nie będą musieli wyjeżdżać za chlebem...
~dzidzia2012-04-21 15:23
mam bliskiego znajomego w szkole i wiem że jest bardzo duża liczba nauczycieli którzy idą na podratowanie zdrowia w celu utrzymania etatu oraz wyjazdu za granicę do pracy. Znam osobiście z tej szkoły 3 osoby które tak zrobiły. Zgadzam się z tym że to nie jest tak że idą na 18 godzin i mają resztę wolnego. Jak ktoś miałby w domu osobę która uczy w szkole to sam by zobaczył jak to jest fajnie i czy jest czego zazdrościć. Młodzież jest coraz gorsza, przychodzą pod wpływem alkoholu a jak wezwie się rodziców to usłyszy taki nauczyciel przecież on ma już prawie 18 lat i czego chcą od niego nauczyciele oraz dyrekcja. Paranoja. A fakt taki że to my rodzice jesteśmy temu winni oczekujemy że to oni wychowają nasze pociechy mając nauczyciele wszelkie ograniczenia. Nie ma co zazdrościć pod tym względem nauczycielom a jeżeli chodzi o urlop zdrowotny to rzeczywiście każdy nauczyciel przed pójściem powinien stawać przed niezależną Komisją Lekarską
~anka2012-02-10 00:17
60 tys wynika pensji i pochodnych
~end2012-02-08 19:20
A ile pan dostał za napisanie tego artykułu?
A do wszystkich innych, w tym do ~Matiolk - pensum nauczyciela to 40 godzin tygodniowo - w tym 18 godzin dydaktycznych + 2 godziny zegarowe gratis -czyli obowiązkowo 20 godzin dydaktycznych -i nie dla wszystkich bo np nauczyciel świetlicy czy biblioteki ma więcej godzin dydaktycznych. Pozostałe godziny są przeznaczone na przygotowanie wszelakiej dokumentacji. Ale nawet nauczycielom widać trudno zrozumieć, że nasz etat to 40 godzin tygodniowo, a są okresyu kiedy pracować trzeba dłużej i wtedy za nadgodziny nikt nie płaci.
I co to za przywilej mieć urlop w sezonie kiedy wszystko jest najdroższe?? Wszystkich tak bardzo boli troche więcej wolnego, niech może każdy zajmie się sobą- skoro widzą same zalety tego zawodu, droga wolna.
Ciekawe dlaczego nie wszyscy nauczyciele wykorzystuja urlop zdrowotny? Bo to się po prostu nie opłaca. I jeżeli juz ktoś korzysta z takiego urlopu to zapewne z konieczności a nie przyjemności.
~polo2012-02-06 09:32
Baranie redaktorku zanim się coś opublikuje to dane się sprawdza. 60 tyś zł. rocznie ha, ha, ha. Ty to chyba jesteś wyborcą PO taki "wykształcony" i z dużego miasta. Zapisz się do jakieś wieczorówki i trochę poucz.
~belfer2012-02-06 09:26
Co za niedouczony matoł pisał ten artykuł? Chyba trzeba cieniasie pouczyć się trochę obliczać procenty.
~nauczyciel2012-02-06 00:06
MAM 55LAT pracuję w gimnazjum, nie byłam na urlopie, bo po roku przerwy nie dałabym rady wrócić do zawodu, ZAZDROŚCICIE WAKACJI mamy tylko 6 tygodni urlopu, a etatowy pracownik ma 40 dni urlopu i nie pracuje z agresywną młodzoeżą
~dorota1632012-02-04 14:05
"O 100 proc. wzrosła liczba pedagogów, którzy ubiegają się o płatne urlopy zdrowotne."
czytam i czytam, liczę i liczę i w żaden sposób nie wychodzi mi, że "O 100 proc. wzrosła liczba pedagogów, którzy ubiegają się o płatne urlopy zdrowotne."
z czego to wynika? czyżby nauczyciel matematyki szanownego redaktora był na permanentnym urlopie (zdrowotnym)?
~rob2012-02-04 08:36
KONIEC KARTY NAUCZYCIELA!
~nauczycielka2012-02-03 21:46
Zostańcie nauczycielami:)Bedziecie mieć te kokosy, o których piszecie:) Powodzenia, po tygodniu w gimnazjum taki pierwszy lepszy urzędnik, nawet po tych 18 godzinach, padnie trupem nieprzyzwyczajony do pracy z grupą 30 gimnazjalistów:)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!