Dziennik.plEdukacja

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 36°C

Koniec eldorado! Nauczyciele tracą przywileje i pracę

2011-02-28 | Ostatnia aktualizacja: 06:51 | Komentarze: 147 | skomentuj
Koniec eldorado! Nauczyciele tracą przywileje i pracę

Koniec eldorado! Nauczyciele tracą przywileje i pracę / Shutterstock

Przez ostatnich pięć lat uczniów w szkołach ubył milion uczniów, a liczba nauczycieli wzrosła o 13 tysięcy. Ale kończy się eldorado dla tej niezwykle dotąd silnej grupy zawodowej.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W tym roku środowisko nauczycielskie czeka drastyczna redukcja miejsc pracy i utrata wielu przywilejów. Coraz mniejsze wpływy z podatków zmuszają gminy do cięcia etatów i szukania nowych form zatrudniania nauczycieli. Tylko w zeszłym tygodniu gminy postanowiły zlikwidować 335 szkół. W tym roku ta liczba może się podwoić. Radni na podjęcie uchwał o likwidacji szkół mają czas do końca dzisiejszego dnia.

Wiele ocalonych szkół gminy przekażą stowarzyszeniom. To pozwoli zastąpić gwarantowaną Kartą nauczyciela strukturę płac i zatrudnienia innymi, bardziej elastycznymi umowami o pracę.

Nauczyciele to niezwykle silna grupa zawodowa. Do tej pory skutecznie bronili przywilejów i miejsc pracy. Wspierani przez silne związki nie martwili się bezrobociem czy kryzysem finansów. Ich pensje rosły o 7 proc. nawet w 2010 i 2011 roku, choć grozi nam przekroczenie tzw. progów ostrożnościowych.

Mimo że w ostatnich pięciu latach samorządy zlikwidowały blisko 3 tys. szkół i uczy się w nich o milion uczniów mniej, to liczba nauczycieli wzrosła o 13 tys. Jest ich już 665 tys. Wciąż tyle samo co w 1990 roku, gdy w szkołach uczyło się o 2 mln więcej uczniów.

Gminy unikały dotychczas konfliktów ze związkami oświatowymi. Nawet jeżeli likwidowano szkołę, to nauczycielom zapewniano miejsca pracy. W Pogorzycach (woj. śląskie) wszyscy nauczyciele z zamkniętej szkoły podstawowej (z wyjątkiem jednej osoby, która nie przyjęła oferty pracy) zostali przeniesieni do innych szkół.

Podobnie rzecz wyglądała w Gdyni. – Zawieraliśmy umowy z dyrektorami pozostałych szkół w sprawie przyjęcia nauczycieli z likwidowanego liceum ogólnokształcącego i gimnazjum – mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

Teraz to się zmieni

● Przede wszystkim ze względów finansowych. W 2009 roku wydatki gmin na oświatę wyniosły ponad 52 mld zł. A z budżetu dostały 33,4 mld zł. Widmo przekroczenia 60-proc. progu dopuszczalnego zadłużenia zmusza je do szukania oszczędności.

● Gminy muszą likwidować szkoły, bo trafia do nich coraz mniej dzieci. A na fikcyjne etaty gminy nie mają już pieniędzy.

● Od ubiegłego roku samorządy muszą wypłacać nauczycielom specjalny dodatek (tzw. jednorazowy dodatek uzupełniający), na który wydały ekstra 250 mln zł. Oprócz tego ponoszą część kosztów corocznych podwyżek.

● Ministerstwo Finansów chce, aby gminy od przyszłego roku ograniczyły deficyt budżetowy o 4 pkt proc. Nie da się tego zrobić bez cięć w oświacie, która stanowi do 70 proc. budżetu gminy.

● Co roku przybywa 70 tys. absolwentów studiów pedagogicznych. Kolejnych 228 tys. się uczy. Godzą się pracować więcej niż 18 godzin tygodniowo i za niższe pensje poza Kartą nauczyciela.

● Przy zatwierdzaniu planów organizacyjnych dyrektorzy mają teraz wskazać liczbę potrzebnych nauczycieli. – To świetne narzędzie do zmuszenia dyrektorów do redukcji zatrudnienia – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Rodzicom pozostaje mieć nadzieję, że większa konkurencja o etat podniesie jakość kształcenia i spowoduje napływ świeżej krwi do szkół.

Artur Radwan
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Wypowiedzi: 147
1 2 3 4 ... 15 starsze
  • ~ewa2012-04-29 20:29

    do roboty 40 godz tygodniowo i nie plakac albo zmienic zawod przebramzowic sie

  • ~Ewa2012-01-08 23:37

    Mam stosunkowo niewielki staż pracy - 8lat. Uwielbiam tę pracę i nie zamieniłabym jej na nic innego. Zarobki faktycznie są fatalne. większość moich znajomych zwyczajnie się ze mnie śmieje. Kształciłam się wiele lat, ukończyłam 2 kierunki podyplomowe i nadal uczestniczę w wielu kursach doskonalących mój warsztat pracy. Zarabiam 2500 tyś. Oczywiście "niby" nie pracuję 40godzin tygodniowo. Najczęściej jest to jednak znacznie więcej - i na to już nikt nie patrzy.
    Kiedy nauczyciel wychodzi ze swoją klasą na wycieczkę, nikt mu nie płaci za czas "ponad wymiar jego godzin". Do tego dochodzi ogromna odpowiedzialność za te dzieci w czasie wycieczki.
    Przygotowanie do lekcji, wyszukiwanie ciekawych form pracy i sposobów na zainteresowanie dzieci lekcją też nie trwa 5 minut. Moja klasa liczy 29 uczniów. Sprawdzenie zeszytów do matematyki i polskiego...kilka godzin. Przygotowanie i sprawdzenie sprawdzianów...kolejne godziny.
    Pusty śmiech mnie ogarnia jak czytam te pełne jadu wypowiedzi ludzi, że jesteśmy darmozjadami i tylko leżymy i czekamy na te góry pieniędzy co miesiąc. Zapraszam do mojej szkoły. Zapraszam do pracy w naszym zawodzie przez jeden tydzień! Łatwo jest krytykować innych i obrzucać ich błotem. Jakim jednak prawem ktoś się wypowiada o moim zawodzie nie mając o nim najmniejszego pojęcia?
    Zgodzę się, że w moim zawodzie jest wielu ludzi którzy nigdy nie powinni pracowac jako nauczyciele. Nie dość , że zwyczajnie nie lubią tego zawodu to na dodatek nie nadają się do jego wykonywania! Znam wielu nauczycieli którzy popełniają straszliwe błedy językowe w czasie mówienia do uczniów i oczywiście tak uczą dzieci! Bardzo powszechne jest np: Chcem powiedzieć, Muszem... o błędach ortograficznych wolę nawet nie wspominać.
    Znam też nauczycieli którzy krzyczą na dzieciaki z byle powodu i tych którzy faktycznie pracują te 18 godzin i reszte mają w nosie.
    Kto tym "nauczycielom" dał uprawnienia do wykonywania zawodu? Czemu rodzice nie reagują?
    Tacy właśnie "nauczyciele" psują opinię o całej reszcie...

    Reforma sprawia, ze mamy coraz mniej możliwości normalnego uczenia dzieci. W moim odczuciu jawnie zmusza się nas do ich ogłupiania i hamowania ich rozwoju!!!
    Dzieci sześcioletnie w pierwszej klasie to kompletna pomyłka. Bardzo niewielka grupa dzieci 6-letnich się do tego nadaje. Nikt nie zastanawia się nad ich dojrzałością emocjonalną i umiejętnością "wysiedzenia" w ławce podczas lekcji. Wmawia się rodzicom ,że to dla dobra dziedzi, podczas gdy tak naprawdę chodzi jedynie o zwolnienie miejsc w przedszkolach.
    Zamiast obcinać nam pensje i dodatki może niech rząd przestanie wydawać grube miliony na kolejne "durne" reformy oświaty, którymi zajmują się ludzie nie mający najmniejszego pojęcia o kształceniu. Poza tym kolejna "gruba" kwota jest przeznaczona na szkolenie nauczycieli. Tyle ,że szkolą nas ludzie nie związani z oświatą!!! Często w czasie tych "szkoleń" to nauczyciele doszkalają tego specjalistę!!!

    Podsumowując. To bzdura, że nauczyciele zarabiają jakieś wielkie pieniądze za nic. Kiedy policzyłam ile wychodzi mi za godzinę pracy (liczyłam 35godzin)...przemilczę ile mi wyszło. Zachrzaniamy prawie za darmo.
    Te przywileje które mamy to tak naprawdę groszowe sprawy w przeliczeniu na ilość godzin pracy i odpowiedzialność jaka na nas jest.
    Ktoś z tych ludzi którzy nas tak obrzuca błotem jest może rodzicem? Jeżeli tak, to czy nauczyciela swojego dziecka też tak nazywa? A może skoro my nic nie robimy to może warto nie posyłać dziecka do szkoły i uczyć je prywatnie w domu?
    Naprawdę uwielbiam moją pracę i mam to szczęście,że uczę grupę naprawdę fajnych dzieciaków.
    Co do dorosłych - zamiast ukrywać się pod pseudonimami odezwijście się głośno i wyraźnie z imienia i nazwiska - każdy ma prawo wiedzieć z kim ma do czynienia! Podejrzewam jednak ,ze niewielu stać na taką odwagę!

  • ~bogdanka2011-12-20 10:04

    kochani nauczyciele. Nie kapujecie sedna sprawy- te klasowki nie bedziecie sprawdzac w pieleszach domowych ale w pokoju nauczycielskim - i oto cala hryja- zebys siedzial w szkole do 16-tej. I zebys kolego mial czas dla ucznia jesli ma problem. pozdrawiam biednych nauczycieli - macie notabene niezle fury.

  • ~ada2011-03-30 21:01

    29 lat , nauczycielka,zarabiam 1600 zł . Opłata za mieszkanie 1100.
    W tym roku zamierzam zmienić zawód. ;(

  • ~Belferka hobbystka2011-03-28 20:37

    Debil z miasta nie dociekliwy:P Przepraszam, ale na czegoś takiego nawet nie mam siły kulturalnie skomentować...

  • ~Alicja2011-03-16 22:31

    Skoro jesteście tak ''zazdrośni'' o te wakacje/ferie, 'kosmiczne' zarobki itp., to dlaczego nie zostaliście nauczycielami??? Ludzie zapominają, że poza godzinami pracy musimy spędzić drugie tyle na przygotowanie się do kolejnych zajęć, sprawdzenie klasówek oraz obmyślenie planu dotyczącego dyscypliny uczniów, którzy mają za nic nauczyciela!!! Proszę bardzo, spróbujcie tego!!!

  • ~Blagor2011-03-08 19:42

    @dociekliwy z miasta - klasy 40-50 osobowe? gdzie chcesz je zmieścić? chyba na salach gimnastycznych. Badania pokazują, że im mniejsza grupa tym lepsze efekty dają zajęcia, w tak wielkiej klasie na lekcji nie skorzysta nikt. Nauczyciel prócz przepracowanych 18 godzin musi jeszcze całkiem sporo czasu poświęcić na przygotowanie się do lekcji (bo wiesz niekoniecznie jest tak, że idzie na żywioł), przygotować i sprawdzić sprawdziany etc...
    Jesteś absolutnym ignorantem.

  • ~aneta022011-03-05 23:28

    Życzę każdemu, aby popracował w szkole. Śmieszy mnie 18 godzin ( teraz jeszcze dwie tzw. karciane) . Przcież trzeba przygotować się do lekcji, przygotować sorawdzian, sprawdzić go. Poza tym np. napisać scenariusz akademii, przeprowadzić kilka, czy klikanaście prób po lekcjach. A co z wycieczkami tygodniowymi, gdy ma się opiekę nad dziećmi 24 godziny na dobę? A przygotowanie konkursów szkolnych, gazetek ściennych, gazetek szkolnych, prowadzenie strron internetowych...Czy to jest te 18 godzin???

  • ~Bassam - nie nauczyciel2011-03-05 19:19

    A Pan Dociekliwy to prowadzi własną firmę, czy może w godzinach pracy oszukuje i naciąga swojego pracodawcę myszkując po necie zamiast uczciwie zarabiać na chleb? Nauczyciele w godzinach pracy przynajmniej pracują a nie marnują czas na pierdoły!

  • ~ewka2011-03-05 19:12

    Jeszcze dwie rzeczy do dociekliwego z miasta - strajk uderza w uczniów, więc po co? A co do dyscypliny i prawidłowych postaw - wszystko wróci do normy, kiedy młodzież nie będzie miała w domu takich wzorców jak pan. A co do skutecznej edukacji, to będąc Polakiem pisanie o wielkich Polakach z małej litery chyba powinno wstrzymywać możliwość występowania na forum - to szkodzi polskiej edukacji. Młodzież też to czyta.

1 2 3 4 ... 15 starsze

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«