Kudrycka: Reforma edukacji jest dobra dla studentów
Najnowsza ustawa o szkolnictwie wyższym jest prostudencka - obiecuje minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. Liczy więc, że studenci przestaną protestować przeciw wprowadzanym zmianom.
- Chcieli wybrać najseksowniejszego naukowca. Teraz się wycofują
- Oni mają dać zwycięstwo Platformie
- Oto wyborcze gwiazdy PO
- W Sejmie o opłatach za studia. Co ustalono?
- Oto najpopularniejsze kierunki studiów
- Zmiany na uczelniach i w instytucjach naukowych
- Kończysz studia? Szykuj się na bezrobocie
- Studentów będzie coraz mniej
- Studenci medycyny ze Smoleńska uczą się polskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister wzięła udział w posiedzeniu senatu Politechniki Wrocławskiej, podczas którego rozmawiała z władzami uczelni m.in. o nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym. Uczestniczyła także w konferencji "Możliwości a Bariery - nowoczesne uczelnie bez barier", poświęconej problemom wsparcia studentów niepełnosprawnych.
Odnosząc się do zaplanowanych na czwartek w kilku miastach w Polsce protestów Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego przeciwko reformie szkolnictwa wyższego, Kudrycka podkreśliła, że jest to "wybitnie prostudencka reforma". "Liczę na to, że protestujący studenci są doinformowani i wiedzą, że nie tylko nie odbieramy stypendiów naukowych, ale że będą one wyższe. Nie wykluczamy również finansowania drugiego kierunku studiów" - mówiła minister w rozmowie z dziennikarzami.
Tłumacząc na czym polega prostudenckość reformy, Kudrycka wskazała, że precyzuje ona ustawowo katalog usług edukacyjnych, za które studenci nie płacą. "Wprowadzamy również bardzo przyjazne kredyty dla studentów; w ustawie zapisaliśmy także wyższe progi (dochodu - PAP) do korzystania ze stypendiów socjalnych, co oznacza, że skorzysta z nich więcej osób" - wyliczała minister.
Według Kudryckiej, nowe regulacje zapewniają również zawieranie umów ze studentami na kierunkach bezpłatnych. Mają one precyzować warunki studiów, których uczelnie nie będą mogły naużywać. "Studenci po raz pierwszy będą prawdziwymi podmiotami władz uczelni i pracowników akademickich, ponieważ będą oceniać wykładowców, a ich zdanie będzie uwzględniane przy ocenie pracowników akademickich" - mówiła.
Źródło: PAP















































~m.gawka2011-04-03 14:12
Przeciętna jakość kształcenia jest, znakiem polskiej współczesności. Coś trzeba z tym zrobić, by nie zburzyć światowej znakomitej opinii o absolwentach naszych uczelni. Opinia organizacji studenckich jest może ważna, lecz nie najważniejsza. Jak widać, komercjalizacja nauczania ma dwie strony. Ilość nie przechodzi w jakość!
Pomoc dla chcących się uczyć powinna być kryterium jej przyznawania, lecz jak ustalić jej zasady?
O to nie możemy - niestety - pytać zainteresowanych.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!