Mocno utną urlopy nauczycielom. Zobacz, o ile
Karta Nauczyciela przez lata była nie do ruszenia. Ale teraz jest już gotowy pakiet zmian. Dotyczą między innymi urlopów. Do tej pory nauczycielowi przysługiwało 78 dni roboczych. Ile stracą?
- Stypendia dla uczniów, a nie becikowe. Później na emeryturę
- Nauczyciele oburzeni na rząd. O co chodzi?
- Nauczyciele nie chcą pracować za 500 zł dziennie
- Boni: Plan się nie sypie, tylko odsuwa w czasie
- Tusk obiecuje: Nie będziemy rujnować ludziom życia
- Zawód przyszłości. Można zarobić tysiące
- Pijany nauczyciel uczył dzieci fikołków
- Rewolucja w szkolnym kalendarzu. Takich wakacji jeszcze nie było!
- Uczelnie a polityka imigracyjna
- Studentów będzie coraz mniej
- Przedszkolanka zdjęła dziecku majtki. Za karę. "Nie znęcała się"
- Koniec eldorado! Nauczyciele tracą przywileje i pracę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie 78, a 52 dni robocze urlopu w roku dla nauczycieli, a dla przedszkolanek tylko 35 dni - to jedna z propozycji zmian w Karcie nauczyciela.
Ich pakiet wypracowali wspólnie przedstawiciele gmin, powiatów i województw zasiadający w zespole opiniodawczo-doradczym do spraw statusu zawodowego nauczycieli powołanym przez ministra edukacji. Jak dowiedział się „DGP”, mają one zostać zaprezentowane na najbliższym posiedzeniu zespołu.
Kolejna zmiana, jaką proponują, to ta, że podwyżki i awans mają być zależne od faktycznego wzrostu jakości nauczania. Poza tym Karta nauczyciela ma obejmować wyłącznie osoby bezpośrednio zaangażowane w proces dydaktyczny i realizujący z dziećmi podstawę programową. Ale dyrektorów szkół już nie, chyba że także uczą dzieci.
– Praca dyrektora dotyczy procesu zarządzania, a nie dydaktyki – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.












































~REALISTKA2011-03-21 22:54
Uważam, że słusznie biorą się za cięcia w budżecie oświaty na paragrafie płacowym! Drodzy nauczyciele, widać bardzo boli was, że w końcu dobiorą się do waszego koryta i słusznie.
Analizując całą masę przywilejów nikt nie wmówi mi, że płace nauczycielskie są małe. Pracując średnio o 22 godziny tygodniowo mniej niż każdy przeciętny pracownik pobieracie wynagrodzenie w tej samej kwocie.
Wynagrodzenie nauczycieli wszak nie składa się wyłącznie z pensji zasadniczej! Oprócz rok rocznie podwyższanego wynagrodzenia zasadniczego otrzymujecie dodatki motywacyjne, za wychowawstwo, opiekuna stażu. Kto w dzisiejszych czasach jak Wy nabywa prawa do wysługi lat po 3 latach pracy?!
Chcecie więcej?! Proszę bardzo: zasiłki na zagospodarowanie w wysokości 2 miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego, odrębny fundusz socjalny, z którego otrzymujecie świadczenie urlopowe, tylko w 2010 r. bagatela 1047,84 zł na wakacje, co i tak nie wyklucza korzystania z innych socjalnych świadczeń.
Godziny ponadwymiarowe przecież też są płatne. A jak biedny nauczyciel w ferie lub wakacje godzin robić nie może to otrzymuje i tak kasę, tzw. średnia z godzin. Ponadto przysługuje wam dodatkowe wynagrodzenie roczne, nagrody z okazji dnia komisji edukacji narodowej i inne nagrody pieniężne na święta np. karp, urlop dla poratowania zdrowia.
Mało który nauczyciel jest zatrudniony tylko w jednym zakładzie pracy. Pomnóżmy więc przez dwa wynagrodzenie i podzielmy też przez dwa czas pracy! zgroza bierze kiedy widzę nauczyciela sprawdzającego na przystanku autobusowym kartkówki! Przecież takie rzeczy ponoć wliczone są do waszego czasu pracy.
Co do trudności w znalezieniu pracy wśród młodych nauczycieli zdziwienia też być nie powinno. Bądźmy szczerzy winicie o to nauczycieli emerytowanych. W przeciętnej szkole zatrudnionych ich jest min. 10. Może to i dobrze, bo powołania w waszej grupie zawodowej brakuje! Starzy nauczyciele mają więcej zapału, nie chodzą też notorycznie na zwolnienia.
Argument typu " trzeba się samemu uczyć, studiować, a potem się wypowiadać" jest marny. Mało kto w dzisiejszych czasach nie ma wykształcenia wyższego! Mojego umysłu drodzy pedagodzy nie oświecicie, macie zbyt wąski zasób argumentów.
Na potwierdzenie moich wypocin polecam lekturę karty nauczyciela. Nudna jak flaki z olejem, ale może paru niedoinformowanym o własnej pragmatyce pomoże chociaż nabrać odrobiny dystansu i samokrytyki do siebie. Mam taki sam brzuszek jak Wy i zjeść też bym chciała tak samo bogato dlaczego więc ja na to samo mam pracować dwa razy więcej?!
~rozgoryczony2011-02-28 20:09
W TUSKOLANDZIE NAUCZYCIELE SĄ NIEPOTRZEBNI. DEBILAMI ŁATWIEJ SIĘ STERUJE. ADOLF HITLER WIEDZIAŁ TO DOSKONALE.
~YHNMJU2011-02-28 20:07
PAZERNI SAMORZĄDOWCY ZACZNIJCIE OSZCZĘDNOŚCI OD SIEBIE. BRUDNE ŁAPY PRECZ OD OŚWIATY.
~NAUCZYCIEL2011-02-28 20:06
SAMORZĄDOWCY ZARABIAJĄCY KROCIE. ZABIERAJĄ PIENIĄDZE NAUCZYCIELOM. A TO CHAMSTWO I PROSTACTWO Z NICH WYCHODZI. TKM PANOWIE WÓJTOWIE, STAROSTOWIE I BURMISTRZE W NAJLEPSZYM POWSKIM WYDANIU.
~pokjh2011-02-28 20:03
W USA mówią, że najlepiej zainwestowany dolar, to ten zainwestowany w oświatę. W Polsce PO szukamy tylko oszczędności.
~student2011-02-10 15:02
I po te zgryźliwe komentarze? Zamiast dyskusji: glosy - zabrać wszystkie przywileje, i głosy nauczycieli – niczego nie zmieniać… obracanie stereotypami, że nauczyciel nic nie robi, że wszyscy nauczyciele udzielają korków etc…
A kto tak naprawdę zna realia?
Do wszystkich którzy tak zazdroszczą nauczycielom przywilejów – nikt Wam nie broni zostać nauczycielem, skończyć studia i uczyć… o ile oczywiści znajdzie się prace w zawodzie…
Służby mundurowe, strażacy… także mają przywileje…jakoś nic nie mówi się ostatnio o lekarzach…
Wróćmy jednak do nauczania/nauczycieli.
Jestem studentem 5 roku. Odbyłem już praktyki w podstawówce i gimnazjum. Studia i specjalizacje wybrałem nie z przypadku ale zgodnie ze swoimi celami zawodowymi. Chcę uczyć w szkole i dokształcać się, uczyć w oparciu o aktywne metody nauczania…
Jednak niech ktoś mi powie jak ucząc dla przykładu historii, wf, czy też religii można zarobić korepetycjami na drugą wypłatę?
Jak utrzymać rodzinę za pensje nauczyciela stażysty?
Każdy zawód ma swoje zalety i wady. Inżynier na budowie może zarabiać więcej niż nauczyciel, ale nie ma też tyle wolnego. Nikt nam nie broni, zawsze możemy się przekwalifikować.
Ważne aby nauczyciel z powołania za godne pieniądze mógłby uczyć, motywowany swoją pracą, charakterem ale i zarobkami. Może mieć mniej urlopu, wolnego, przywilejów etc…ale musi znaleźć motywacje do pracy… inaczej – jak zresztą widać wiele nauczycieli jest swoją pracą zmęczonych, zniechęconych i tak naprawdę najlepszym wyjściem dla nich byłaby zmiana pracy na taką która nie byłaby dla nich tak dużym obciążenie psychicznym…
Pozdrawiam piszących i proszę o bardziej stonowany język rozmowy bogaty w argumenty
~Sprawiedliwy2011-02-07 14:07
W odpowiedzi do Pana Myslacego: czy pracownicy niepedagogiczni moga brać 2- tygodniowe urlopy we wrześnu... Zanim Pan coś napisze warto rozeznać się w środowisku szkolnym. Bo szkoła to nie tylko nauczyciele
~nicki2011-02-06 11:08
BARDZO DOBRZE, MOŻE NARESZCIE nauczycielami BĘDĄ ZOSTAWAĆ PASJONACI, A NIE >>>>>>>>>>>>>>>
~aga2011-01-31 21:02
Właśnie przed chwilą usiadłam przed kalendarzem i policzyłam ile mam dni wolnych (jestem nauczycielką). Naprawdę nie wiem skąd wzięła się liczba 78 dni pracujących, jest ich dokładnie 60 w tym roku, w przyszłym będzie o 5 mniej.
Przeczytałm komentarze i zastanawiam się czy osoby, które tak strasznie psioczą na nauczycieli pracowali kiedykolwiek w tym zawodzie i tak naprawdę wiedzą jakiego rodzaju jest to praca. Są tacy co przychodza za 1min ósma i wychodzą od razu po lekcjach, ale jest też mnóstwo takich co siedzą po swoich lekcjach i wykonują rzeczy potrzebne do rozwoju właśnie waszych dzieci. pozdrawiam wszystkich rodziców nie narzekajcie tak na nauczycieli bo dzięki nim wasze dzieci mają to co mają!!!
~Ućka2011-01-31 19:57
Uzasadnie to, co powiedziałam. Nauczyciel ma w Karcie ochronę przed zwolnieniem z pracy poza powodami dyscyplinarnymi i dzięki temu nie podlega widzimisię dyrektora, który mógłby chcieć go zwolnić mając kogoś na jego miejsce (szczególnie nowy dyrektor). Jednocześnie uprawnienia dyrektorów są wysokie - mogą dobierać sobie nauczycieli, nie muszą zostawiać nowych, jeśli są słabymi nauczycielami. Pracuję w szkole i widzę, że w ostatnich latach nie ma rotacji kadr - kto przychodzi, jeśli zwalnia się jakieś miejsce, zostaje na długo. Również nie ma co psioczyć na katechetów - oni wychowują nam i rodzicom młodzież. Nie oszukujmy się, religia, to dwie dodatkowe lekcje wychowawcze. Nauczyciel ma dużo wakacji, ale nie ma dni wolnych w trakcie roku, musi tak załatwiać swoje sprawy, żeby zawsze być w szkole. Jest to w sumie jakiś układ, w którym panuje równowaga. Nie powinno się jej zniszczyć jakimiś nieprzemyślanymi pociągnięciami (wielogodzinne pensum równa się bezrobocie a wiele osób z tego zawodu pójdzie wygryźć z roboty tych, którzy teraz krzyczą
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!