Wielka mistyfikacja zamiast meteorytu
Obiekt podobny do meteorytu spadł w rejonie miasta Mazsalaca na północy kraju - taką sensację podały łotewskie media. Na łące pozostawił dymiący krater o szerokości nawet kilkunastu metrów. Na miejscu szybko zjawili się naukowcy. Wtedy okazało się, że to nie meteoryt, a... wielkie oszustwo.
- Atak z kosmosu? Nie, to reklama
- Jezus Chrystus przybył do nas z kosmosu
- Kosmiczna katastrofa była od nas o krok
- Słynny meteoryt z Kanady odnaleziony
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Średnicę krateru agencja Associated Press określa na 9 metrów, a AFP - na 15.
Geolog Uldis Nulle, który tego dnia odwiedził miejsce zdarzenia, widział unoszący się z krateru dym. Jak przekazał Associated Press, jego pierwszym wrażeniem było to, że spadł tam meteoryt.
p
Rzeczniczka straży pożarnej powiedziała, że nikt nie został ranny. Na miejscu nie odkryto żadnego skażenia chemicznego czy radioaktywnego. Szybko okazało się jednak, że to nie sensacja naukowa, a sensacyjna mistyfikacja.
"To nie jest prawdziwy krater. On jest sztuczny" - przyznał po kilkugodzinnych oględzinach tajemniczej dziury w ziemi geolog Uldis Nulle. "Jest wykopany łopatą" - ocenił geolog z Uniwersytetu Łotewskiego Girts Stinkulis.
Eksperci spoza Łotwy oceniają, że uderzenie w Ziemię tak dużego meteorytu jest zjawiskiem niezwykłym. Większość spadających na Ziemię z przestrzeni kosmicznej obiektów spala się w atmosferze. Henning Haack z uniwersyteckiego Muzeum Geologicznego w Kopenhadze powiedział, że domniemany meteoryt musiałby mieć co najmniej metr średnicy, by spowodować krater tych rozmiarów.
Policja zastanawia się, czy wszcząć śledztwo w sprawie tego gigantycznego oszustwa.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!