Rakieta uderzyła w Księżyc
W ramach eksperymentu, którego celem jest wykrycie zamarzniętej wody pod powierzchnią południowej strefy Księżyca, uderzyły tam, w krótkim odstępie czasu, pusty człon rakiety nośnej oraz wyniesiony przez nią w kosmos próbnik NASA. Eksplozja miała siłę równą wybuchowi 1,5 tony trotylu.
- Odkryto wielki tajemniczy pierścień
- Rosjanie polecą w kosmos na atomie
- Bezpieka chciała ośmieszyć lot na Księżyc
- 400 lat temu powstał pierwszy szkic Księżyca
- Wakacje na orbicie? Już za trzy lata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Człon rakiety rozbił się o godzinie 13.31 czasu polskiego w kraterze Cabeus. W cztery minuty później identyczny los spotkał próbnik LCROSS (skrót angielskiej nazwy Księżycowy Satelita Obserwacji i Badania Kraterów), przy czym efekt jego uderzenia był o około dwie trzecie mniejszy od poprzedniego.
Jak zakładano, po pierwszym uderzeniu powstała 10-kilometrowa chmura pyłu księżycowego. Zadaniem aparatury przelatującego przez tę chmurę próbnika, w tym jego pięciu kamer, było wykrycie cząsteczek lodu lub wody w innej postaci.
Według NASA, przebieg eksperymentu był pomyślny, a pierwsze zdjęcia z pokładu LCROSS powinny być zaprezentowane jeszcze w piątek na konferencji prasowej.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!