Ten orzeł zabijał ludzi
Był ogromny, dużo większy niż obecnie znane ptaki z tej rodziny. Był też niezwykle groźny. Mógł atakować nawet ludzi, zabijać ich i pożerać. Wcześniej sądzono, że orzeł Haasta żywił się głównie padliną. Ten gigantyczny ptak mieszkał na Nowej Zelandii. Dziś zostały po nim tylko kości.
- Przywrócą do życia neandertalczyka?
- Masaje zagrażają żyrafom
- Znaleźli czaszkę skrzydlatego giganta
- Praptaki słyszały jak strusie emu
- Czy T. Rex był grubaskiem?
- Odkryto miasto dinozaurów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Naukowcy nie mają już wątpliwości. Po dokładnym zbadaniu i zmierzeniu czaszki orła Haasta stało się jasne jak słońce, że był to bardzo groźny drapieżnik. Jego ogromne rozmiary sprawiały, że mógł atakować nielotne wymarłe ptaki moa, którymi się głównie żywił. Naukowcy sądzą jednak, że ten najcięższy orzeł, jaki kiedykolwiek żył na Ziemi, rzucał się również na ludzi.
Ptak wymarł około 1400 roku, choć są i tacy, którzy twierdzą, że widziano go jeszcze w XIX wieku. Orzeł Haasta wymarł, bo zabrakło nielotnych ptaków, którymi się żywił. Zdziesiątkowali go również myśliwi.
Gigantyczny orzeł mógł ważyć nawet 13 kilogramów, miał rozpiętość skrzydeł dochodzącą do 260 centymetrów. Jego czaszka znajduje się w Muzem Canterbury w miejscowości Christchurch na Nowej Zelandii.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!