Całuj! To wychodzi na zdrowie
Może być delikatny, nieśmiały lub namiętny i rozpalający serce. Pocałunek to jeden z najpiękniejszych sposobów wyznania uczucia. Jak się teraz okazuje, całowanie wychodzi na zdrowie nie tylko naszemu związkowi, ale i ciału. Kilka minut całowania skutecznie obniża poziom hormonu stresu.
- Komedie romantyczne zniszczą twój związek
- Im więcej hormonów, tym krótsza sukienka
- Naukowcy na tropie pigułki miłości
- Kłótnie szkodzą żonom, ale nie mężom
- Przeciwieństwa wcale się nie przyciągają
- Wyborcy są jak... dzieci
- Myślisz o seksie? Będziesz... kichać
- Seks w reklamie działa też (czasem) na panie
- Gadu-Gadu powie prawdę o twoim związku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To, co dzieje się w naszym organizmie podczas całowania, postanowiła sprawdzić prof. Wendy Hill, neurolog i dziekan Wydziału Biologii amerykańskiego Lafayette College.
Na potrzeby swoich badań prof. Hill zdecydowała się przeprowadzić eksperyment z udziałem heteroseksualnych studentów. Na początku badań od studentów pobrano próbki krwi oraz śliny. Potem było zdecydowanie milej - zadaniem ochotników było całowanie się przez 15 minut przy muzyce. Po wykonaniu tego przyjemnego polecenia od studentów ponownie pobrano próbki krwi oraz śliny i poddano je analizie chemicznej.
Jak się okazało, kwadrans namiętności wystarczył, by u studentów doszło do znacznego obniżenia poziomu kortyzolu, który jest nazywany hormonem stresu. Ponadto u całujących się mężczyzn doszło do podniesienia się poziomu oksytocyny, czyli hormonu kojarzonego z tworzeniem więzi i opieką. Co ciekawe, u kobiet poziom oksytocyny po całowaniu nieco zmalał. "To naprawdę była niespodzianka" - przyznaje prof. Hill.
W analogicznym eksperymencie, w którym studenci jedynie trzymali się za ręce, poziom obu hormonów ulegał jedynie bardzo nieznacznym zmianom. Prof. Hill dodaje, że przeprowadziła swój eksperyment w uniwersyteckim centrum zdrowia i planuje go powtórzyć w bardziej romantycznym otoczeniu.
Jak zauważa dr Helen Fisher, antropolog i biolog, badaczka natury miłości i seksu, całowanie jest praktykowane przez 90 proc. społeczeństw na Ziemi. - Gdy się z kimś całujemy, olbrzymia część naszego mózgu ulega pobudzeniu - wyjaśnia dr Fisher. I dodaje, że romantyczna miłość może przetrwać wieki, jeśli całuje się odpowiednią osobę.
Więcej o badaniu miłości na stronie dr Helen Fisher.
Wyniki badań dotyczących całowania przedstawiono podczas jednej z sesji konferencji naukowej "American Association for the Advancement of Science".











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!