Śpiewać jak zakochany komar
Nie tylko ludzie śpiewają, gdy zapałają do kogoś gorącym uczuciem. Tak samo zachowują się komary. Naukowcy odkryli, że tropikalne insekty kuszą partnera harmonijnym biciem skrzydeł.
- Za odchudzanie powinni nam płacić
- Katar i kaszel zamiast chudej sylwetki
- Zwykły płot uratuje diabły tasmańskie
- Krowy, które mają imiona, dają więcej mleka
- Owad stary jak świat
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Naukowcy z Cornell University wykazali, że uciążliwe dla ludzkiego ucha brzęczenie komarów aedes aegypti to w rzeczywistości sygnał godowy."Zalotne" komary biją skrzydłami inaczej niż zazwyczaj. Brzęczenie może być harmonijne, ze wspólną częstotliwością sięgającą 1200 Hz, lub "na dwa głosy". Samiec uderza wtedy skrzydłami z częstotliwością 600 Hz, a samica 400 Hz.
Odkrycie amerykańskiego zespołu może pomóc ograniczyć niektóre choroby tropikalne przenoszone przez komary. "Epidemia malarii nie przestaje siać spustoszenia, a gorączka tropikalna wciąż się rozprzestrzenia" - mówi Laura Harrington, współautorka badań. Tymczasem dotychczasowe próby opanowania rozrodczości komarów kończyły się niepowodzeniem. Samce pozbawione zdolności rozrodczych lub bez możliwości przenoszenia infekcji nie budziły zainteresowania samic.
Wraz z najnowszym odkryciem pojawiła się jeszcze jedna możliwość. "Jakość śpiewu może odzwierciedlać potencjał rozrodczy partnera" - mówi Harrington. Wiedząc o tym, naukowcom uda się być może skłonić samice do godów z "ułomnymi" samcami i w ten sposób ograniczyć rozprzestrzenianie się chorób.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!