Co kryje brzuch rekina ludojada?
Czy rekin ludojad naprawdę pożera ludzi, czy też są to tylko fantazje rodem z Hollywood? Odpowiedź na to pytanie przyniesie być może publiczna sekcja zwłok żarłacza białego, zorganizowana w nowozelandzkim Auckland Museum.
- Zwierzęta wędrowne na granicy zagłady
- Rekin poranił nastoletniego surfera
- Przybyło nam rekinów i płaszczek
- Bez rekinów nie ma ostryg
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jej "bohaterką" będzie młoda samica żarłacza białego, która w zeszłym tygodniu zaplątała się w sieć w pobliżu portu Kaipara na Wyspie Północnej. Badanie jej
wnętrzności odbędzie się w czwartek. Tysiąc zebranych turystów i niezliczona liczba internautów pozna wtedy szczegóły budowy wewnętrznych organów żarłacza. Wyjdzie też na jaw, co w
ostatnim czasie rekin jadł.
Czy jest szansa, że w środku rekina znajdą się szczątki ludzkie? Oczywiście nie. Naukowcy są przekonani, że żarłacz biały, zwany też rekinem ludojadem, zyskał złą sławę
niesprawiedliwie. Pamiętna scena z filmu "Szczęki", gdzie Richard Dreyfuss wyjmuje z jego brzucha tablicę rejestracyjną, to filmowa fikcja. We wnętrznościach rekina naukowcy
spodziewają się znaleźć najwyżej fokę lub pingwina. Zdaniem rzecznika prasowego muzeum przez ostatnich sto lat więcej ludzi straciło życie zaatakowanych przez psa niż przez rekina.
"Ta sekcja to rzadka okazja, by przyjrzeć się bliżej żarłaczowi białemu" - mówi dr Tom Trnski, kurator wydziału morskiego z Auckland Museum. "Niewiele wiemy o
historii tego gatunku i mamy nadzieję, że poznamy więcej szczegółów z jego przeszłości".
Transmisję sekcji będzie można obejrzeć na stronie muzeum .










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!