Dostała tchawicę wyhodowaną w laboratorium
To wielki sukces brytyjskich naukowców. Jako pierwsi na świecie wyhodowali w laboratorium tchawicę, którą później hiszpańscy transplantolodzy wszczepili chorej kobiecie. Dzięki temu zabiegowi Claudia Castillo nie będzie już przykuta do łóżka. Tchawica jest z jej komórek, więc nie będzie musiała brać do końca życia leków, które mają sprawić, by organizm nie odrzucił organu.
- Jesteś katolikiem? Oddaj nerkę
- Rewolucja w transplantologii
- W Berlinie wyleczyli chorego na AIDS
- Wyhodowali szczękę w brzuchu pacjenta
- Nobel za komórki macierzyste
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Claudia Castillo wreszcie będzie mogła wyjść z łóżka, do którego przykuła ją gruźlica. Choroba uszkodziła jej tchawicę. Kobieta ledwo mogła oddychać i czekała na przeszczep. Pomogli jej dopiero brytyjscy naukowcy. Pobrali z jej szpiku komórki macierzyste, a potem zaczął się żmudny proces hodowli tchawicy - pisze brytyjski "Daily Mail"
Gdy naukowcy uznali, że organ jest już gotowy, do akcji wkroczyli hiszpańscy transplantolodzy z Barcelony. Operacja się udała, organizm przyjął tchawicę, a pani Castillo wreszcie może normalnie żyć.
Lekarze są przekonani, że ta operacja to dopiero początek rozwoju hodowli organów. "W ciągu 20 lat to będzie najzwyklejsza operacja. To, czego dzisiaj dokonaliśmy, zmieniło przyszłość chirurgii" - tłumaczy w "Daily Mail" profesor Martin Birchall z uniwersytetu w Bristolu.
Ten sposób tworzenia organów powinni poprzeć wszyscy lekarze, bo nie trzeba najpierw hodować embrionów, by potem pobrać z nich komórki macierzyste na narządy. Część lekarzy i etyków uważa, że to "mordowanie nienarodzonych". A tu narządy powstają z komórek chorego.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!