Fiasko marsjańskiej misji Phoenixa
To koniec badania powierzchni Marsa. NASA straciła kontakt z lądownikiem Phoenix, który od maja badał Czerwoną Planetę. Na Ziemię nie dotrze więc już żadne zdjęcie tej planety. Misja kosztowała prawie 420 mln dolarów. Już od miesiąca lądownik miał kłopoty z ładowaniem akumulatorów.
- W kosmosie zaginął... pająk
- Kryzys nie przeszkodzi badaniu Marsa
- Jak torba z narzędziami odpłynęła w kosmos
- Hubble znów obserwuje kosmos
- NASA poszuka życia wokół Saturna
- Amerykanie będą na Księżycu bez skafandrów
- Naukowcy odkryli marsjańskie lodowce
- Zobacz zagadkowe zdjęcia kosmosu
- Japońska mama poleci do gwiazd
- Wahadłowiec NASA dotarł do celu
- Indyjska sonda księżycowa dociera do mety
- Zobacz, jak wyglądają inne światy
- Astronauci zgubili torbę w kosmosie
- Chińczycy szykują się na Marsa
- Kto zrobił wzór ze skał na Marsie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według naukowców Phoenix nie mógł naładować baterii, bowiem do miejsca, gdzie przebywa, nie dociera wystarczająco dużo promieni Słońca.
Phoenix jest w kosmosie od 4 sierpnia 2007 roku. Na Marsa leciał niecały rok. Wylądował tam w maju. Miał szukać wody, czyli lodu, który - jak twierdzili naukowcy - może znajdować się pod warstwą gruntu. Wszystko wskazuje, że go znalazł. Na zdjęciach przesłanych na Ziemię widać kryształy, które mogły być właśnie lodem.
Potwierdziły to badania labolatoryjne. Kryształy znalezione przez lądownik to zamarznięta woda. A tam gdzie woda, może być życie. Mimo awarii Phoenixa, jego misja zakończyła się więc sukcesem.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!