Samolocikiem na podbój gwiazd
Lynx to nazwa małego, dwuosobowego pojazdu, którym będzie można polecieć w "kosmos". Samolot jest tak mały, że może podnieść go dwóch mężczyzn. Zacznie loty za dwa lata.
- "Jules Verne" przycumował do stacji kosmicznej
- Windą pojedziemy w kosmos
- Międzynarodowa Stacja Kosmiczna to złom
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Firma z Kalifornii zaprojektowała mały rakietowy pojazd, którym pilot i jeden pasażer będą mogli polecieć w "kosmos dla ubogich”, czyli w mezosferę. Maszyna ma rozmiary małego samolotu i bez problemów wzbije się na wysokość 59,5 kilometra. Właściwy kosmos zaczyna się 40 kilometrów wyżej. Na rynek samolot ma trafić w 2010 roku.
Niestety, koszty jednego lotu będą dość wysokie. Na razie to 224 tysiące złotych. Będą to loty naukowe i turystyczne.
Samolot ma startować normalnie z płyty lotniska, po czym wzbije się pionowo z prędkością dwóch machów. Na wysokości prawie 60 kilometrów będzie przebywał około 5 minut. 60 kilometrów nad ziemią niebo zmienia kolor z błękitnego na granatowoczarny i widać na nim gwiazdy. Ziemia otoczona jest błękitną poświatą atmosfery. Całość oblewa mrok kosmosu.
Potem samolot opadnie tak jak kamień. Wyjdzie z pikowania. Zakręci kilka kółek nad ziemią i tak jak awionetka wyląduje na lotnisku.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!