Rekordzista wśród chipów
W świecie komputerów padł kolejny rekord. Podczas odbywającej się w San Francisco konferencji Solid State Circuits Conference firma Intel zaprezentowała pierwszy w historii mikroprocesor mieszczący aż dwa miliardy tranzystorów. Amerykański wynalazek znajdzie zastosowanie w profesjonalnych serwerach używanych do skomplikowanych obliczeń - pisze DZIENNIK.
- Kartą kredytową na USB machasz obok kasy
- iPhone gadżetem roku 2007
- Komputery będą wszywane w ubrania
- Będziemy płacić kartą z chipem i antenką
- Komputer szybki jak nigdy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaprezentowany w San Francisco chip nazywa się Tukwila i składa się z czterech rdzeni, na których udało się umieścić dwa miliardy tranzystorów. Dla porównania w 2004 r. na analogicznym procesorze inżynierowie potrafili pomieścić jedynie 592 miliony tranzystorów (zgodnie z tzw. prawem Moore’a liczba tranzystorów na chipie danej wielkości ulega podwojeniu co dwa lata).
Mimo niebagatelnej liczby obwodów Tukwila nie należy do rekordzistów prędkości przeprowadzania obliczeń - podobnie jak procesory znajdujące się w naszych domowych pecetach jest taktowany zegarem 2 GHz. Dla porównania, najszybszy komercyjnie dostępny mikroprocesor, jaki w ubiegłym roku pokazała firma IBM, wykonuje operacje z prędkością 4,7 GHz. Wspomniany procesor zawierał jednak "zaledwie" 792 mln procesorów.
"To nie rewolucja, ale raczej ewolucja" - komentuje dokonanie speców Intela Malcolm Penn, analityk z firmy Future Horizons. Jak wyjaśnia Intel, nowy procesor znajdzie zastosowanie głównie w potężnych serwerach. Większość obwodów umieszczonych na procesorze jest dedykowana pamięci podręcznej, w której magazynowane są dane dotyczące bieżących obliczeń. Im bliżej procesora znajduje się pamięć, tym szybciej chip może dostać się do potrzebnych informacji i w rezultacie prędzej dokona obliczeń.
"To tak, jakby sięgać do jedzenie do lodówki, zamiast udawać się po nie aż do najbliższego sklepu" - tłumaczy Penn. Pierwsze mikroprocesory w ogóle nie miały własnej pamięci. W tych najnowszych zajmuje ona jednak coraz więcej miejsca.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!