Polscy archeolodzy wykopali gigantyczną świątynię
Sukces polskich archeologów. W rejonie północno-wschodniej Syrii wykopali wyjątkowo dobrze zachowaną świątynię sprzed pięciu tysięcy lat. Dzięki archeologom z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW świat pozna nieznane dotąd szczegóły z religijnego życia syryjskich przodków - pisze DZIENNIK.
- Odkopano rydwan marki... Jaguar
- Zobacz wejście do świata zmarłych
- Górnicze znaleziska polskich archeologów
- Oto "czterdziestka" sprzed 10 tysięcy lat
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obiekt znajduje się we wsi Tell Arbid. Dziś to niewielka osada złożona z kilkunastu glinianych domostw, jednak w początkach trzeciego tysiąclecia przed naszą erą znajdowała się w tym
miejscu całkiem pokaźna metropolia. Badane przez polskich i syryjskich archeologów pod kierownictwem prof. Piotra Bielińskiego stanowisko miało ok. 40 ha powierzchni, a w jego centrum
znajdowała się cytadela położona na niewielkim wzniesieniu.
Otaczały ją dzielnice mieszkalne: przy krętych uliczkach wybrukowanych potłuczoną ceramiką stały gęsto stłoczone domy oraz zabudowania gospodarcze. Zachowane w nich instalacje, np. piece czy
zagrody na ziarno, i narzędzia pozwalają zrekonstruować codzienne życie i kulturę materialną mieszkańców dawnego Tell Arbid. W terminologii archeologicznej należą one do tzw. kultury Niniwa
5, której charakterystyczne wytwory (np. ceramikę dekorowaną rytymi motywami geometrycznymi) można było spotkać na obszarze całej północnej Mezopotamii 2750 - 2550 lat p.n.e.
Do ostatniego sezonu wykopalisk niewiele było wiadomo o religijnych aspektach tej kultury. Teraz wiemy m.in. po wielkości odkrytej właśnie świątyni, że oddawanie czci nieznanym z imienia bogom
było bardzo istotne dla prehistorycznych obywateli Tell Arbid. Odkryta przez polskich archeologów świątynia imponuje bowiem rozmiarami, szczególnie w porównaniu z drobną zabudową mieszkalną
z tej samej epoki. Prostokątna budowla była długa na 10, a szeroka na 7 metrów. Jej mury dochodziły do 1,6 m grubości.
We wnętrzu świątyni na środku stał wysoki na około metr, otynkowany na biało ołtarz. Tuż przed nim znajdowało się kwadratowe palenisko, charakterystyczny element mezopotamskich
sanktuariów. Obok niego ku swej wielkiej radości archeolodzy znaleźli kompletną glinianą kadzielnicę. Jak tłumaczy jej znalazca, archeolog Andrzej Reiche, została tam zapewne specjalnie
ułożona w momencie, kiedy świątynię opuszczono. "Wydaje się, że przebiegło to spokojnie. Z wnętrza zabrano większość wyposażenia i starannie zasypano je ziemią. Dlatego trudno
nam na razie powiedzieć, jakie bóstwo lub bóstwa tam czczono. Może wyjaśnią to kolejne sezony badań" - mówi.






























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!