Konsole i gry zamiast podręcznika
Zwykle gra na komputerze nie idzie w parze z nauką – wie o tym każde dziecko i każdy rodzic. Jak się jednak okazuje, gadżety kojarzone dotychczas wyłącznie z rozrywką mogą się sprawdzić w roli pomocy dydaktycznych. I to nie byle jakich, bo służących do szkolenia chirurgów czy astronautów - pisze DZIENNIK.
- Konsola do gier poprowadzi do celu
- Szekspir na konsole zmusi do czytania klasyków
- Cała elektronika w jednym retro-pudle
- Prawdziwa miłość w wirtualnym świecie
- Gry w telefonach nie będą za darmo
- Niemiecki czołg pokaże dzieciom świat
- "Second Life" do zadań specjalnych
- Twórca Nintendo wygrał z Dalajlamą
- Graj, rób zdjęcia i słuchaj muzyki
- Wirtualna masakra w katedrze wzburzyła anglikanów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O edukacyjnym potencjale drzemiącym w kultowej konsoli Wii Nintendo przekonują naukowcy z amerykańskiego Banner Good Samaritan Medical Center w Phoenix. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Kanavę Kahola i Marshalla Smitha, regularne ćwiczenia na Wii mogą pomóc chirurgom w rozwijaniu ich zdolności manualnych. Krótka zabawa na konsoli mogłaby też służyć jako rozgrzewka przed prawdziwą operacją. Do takich wniosków doprowadziło badaczy doświadczenie, w którym wzięło udział ośmiu chirurgów.
Lekarzy poproszono, by przez godzinę pograli sobie na Wii, korzystając przy tym z Wiimote’a – bezprzewodowego kontrolera reagującego na zmiany położenia w przestrzeni. Po treningu ochotnicy przeprowadzili zabieg na specjalnym symulatorze. Komputer śledzący ruchy medyków oceniał, jak sprawnie radzili sobie z powierzonym zadaniem. Jak się okazało, osoby, które ćwiczyły z konsolą, lepiej wykonały operację niż chirurdzy, którzy nie mieli takiej szansy. Gracze wykazali się lepszą kontrolą nad narzędziami, a ich ruchy były dokładniejsze.
Autorzy badania dodają, że pozytywny wpływ na umiejętności lekarzy mają jednak tylko te gry, które wymagają delikatnych i precyzyjnych ruchów. Jedną z lepszych propozycji jest Marble Mania – gra, w której trzeba przeprowadzić kulkę przez trójwymiarowy labirynt. "Granie na Wii w tenisa i machanie wirtualną rakietą nie na wiele się tu przyda" - mówi Kanav Kohel. Badacze chcą teraz opracować specjalną grę-program treningowy dla chirurgów. Ich zdaniem symulator oparty na konsoli Wii (w USA urządzenie kosztuje około 250 dolarów) byłby o wiele tańszy niż te obecnie stosowane do szkolenia chirurgów.
Na inny pomysł poważnego wykorzystania technologicznej zabawki wpadło NASA. Specjaliści z amerykańskiej agencji kosmicznej chcą stworzyć grę do szkolenia swoich pracowników, np. astronautów, którzy w przyszłości mieliby polecieć na Marsa. Gra miałaby być wzorowana na kultowym „Second Life’ie” i umożliwiać zabawę wielu osobom naraz. Pozwalałaby graczom na przeprowadzanie wirtualnych eksperymentów oraz ćwiczenie procedur związanych z misjami kosmicznymi. Zdaniem NASA specjalnie wykreowana wirtualna rzeczywistość byłaby świetnym miejscem spotkań dla studentów oraz naukowców, gdzie mogliby ze sobą współpracować. Póki co NASA czeka na pomysły, jak taka gra miałaby wyglądać. Termin zgłoszeń upływa 15 lutego - donosi DZIENNIK.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!