Językoznawcy u Komorowskiego: Promujmy polszczyznę
Za zagrożenie dla kondycji polszczyzny uznali językoznawcy zebrani na konferencji "Polszczyzna czterech pokoleń" w Pałacu Prezydenckim w Warszawie projekt resortu nauki zakładający wyższe ocenianie publikacji naukowych napisanych w języku angielskim niż po polsku. Zdaniem językoznawców może to w krótkim czasie doprowadzić do poważnego kryzysu polszczyzny naukowej.
- Przetasowania w politycznym rankingu zaufania. Kto wyprzedza Tuska?
- Anna Komorowska idzie na całość? Prezydentowa jak polityk
- Komorowski zrobił afront Litwinom? Byli zbulwersowani
- Komorowski rośnie w oczach zwolenników PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W nauce realia zmieniają się tak szybko, że język wymaga nieustannego przystosowywania się do opisu nowych faktów, nieznanych wcześniej zagadnień. Jednym z zadań naukowca jest znalezienie języka adekwatnego do opisywanych problemów. Jeżeli premiowane będzie dokonywanie tego procesu w języku angielskim, polskie prace naukowe być może staną się dostępne dla szerszego grona odbiorców, ale straci na tym polszczyzna, która przestanie nadążać za rozwojem nauki - mówiła Katarzyna Kłosińska z Rady Języka Polskiego.
Jeżeli będzie się wymagać od naukowców, by pisali głównie po angielsku, to następne pokolenia będą żyły w przeświadczeniu, że polszczyzna rzeczywiście jest czymś gorszym niż język angielski - powiedziała Kłosińska. Wtórował jej prof. Walery Pisarek: Kilku stuleci potrzebowała polszczyzna, by wykształcić się na język obsługujący wszystkie dziedziny życia. Stopniowej utracie przez język tej zdolności sprzyja uzależnianie oceny prac naukowych od języka ich publikacji z uprzywilejowaniem języków innych niż polski. Apeluję o wprowadzenie stosowanej w innych krajach zasady, że warunkiem dotowania ze środków publicznych wszelkich publikowanych w języku innym niż polski prac naukowych jest opatrzenie ich polskojęzycznymi streszczeniami - powiedział Pisarek.
Wtorkowe spotkanie w Pałacu Prezydenckim odbyło się 21 lutego - w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego. Jednym z celów spotkania była ocena kondycji współczesnej polszczyzny. Zebrani zgodzili się, że zalew zapożyczeń z języka angielskiego nie jest wielkim zagrożeniem. Polszczyzna nie raz w swej historii przeżyła taką inwazję obcych wyrazów - tak było we wczesnym średniowieczu z językiem czeskim, potem z łaciną, francuskim i rosyjskim.
Historia pokazuje, że język radzi sobie doskonale z takim zalewem - część słów początkowo odbieranych, jako obce zostaje przez język przyswojona, zyskuje polską odmianę, część po pewnym czasie traci urok nowości i zanika - tłumaczyli językoznawcy. Natomiast pewnego rodzaju zagrożeniem, zdaniem prof. Jerzego Bralczyka, może się okazać język nowych środków komunikacji - internetu, a zwłaszcza sms-ów. Powszechne przy korzystaniu z takich mediów jest gubienie ogonków polskich liter takich jak "ą","ę", kreseczek nad "ś", "ć". Może to doprowadzić do zaniku tych pięknych i charakterystycznych dla polszczyzny znaków - mówił Bralczyk.
Natomiast prof. Andrzej Markowski uważa, że za wcześnie jeszcze na ocenę wpływu nowych mediów na współczesną polszczyznę. Przez ostatnie 15 lat w polszczyźnie zaszła rewolucja - Polacy zaczęli pisać! Przed erą internetu i sms-ów pisanie uprawiali uczniowie, naukowcy, pisarze, ale przeciętny Polak ograniczał swoją aktywność pisarką do kilku zdań na pocztówce znad morza. Po upowszechnieniu internetu zaczęliśmy powszechnie pisać komentarze, maile, sms-y. Wobec internetowej odmiany polszczyzny językoznawcy są bezradni, bo kompletnie nie pasują tutaj dawne kryteria oceny poprawności języka pisanego. Zmiana techniki spowodowała trwałą zmianę w języku. Ponieważ na razie nie wypracowaliśmy nawet narzędzi do jej opisu, naprawdę trudno oceniać tę zmianę - mówił Markowski.
Prof. Walery Pisarek żałuje, że wiele pięknych polskich wyrazów bezpowrotnie zanika. Zapytałem studentów o znaczenie słowa "drzewiej" i usłyszałem, że znaczy to "zmieniaj się w drzewo". Okazuje się też, że młodzi ludzie nie rozumieją już znaczenia takich słów jak "samotrzeć", "lice". Tymczasem wielokrotnie wyśmiewana polszczyzna kancelaryjna lat 60. ma się całkiem nieźle z jej frazami "na dzień dzisiejszy", "na ten moment", "na obecną chwilę", a ośmieszany w latach 50. rusycyzm "wieduszczyj", czyli wiodący, wprowadzony został w świetle jupiterów do nazw instytucji mających wzbudzić szacunek - mówił Pisarek.
Zapytani o rolę państwa w chronieniu polszczyzny zebrani językoznawcy zgodzili się, że sankcje, ewentualna cenzura poprawnościowa, nic tu nie dadzą, lepszą drogą jest propagowanie dobrych wzorców. Na pewno państwo może się zatroszczyć o to, aby błędów językowych nie było choć w podręcznikach szkolnych. Warto też zwrócić uwagę na poprawność języka, jakim posługują się politycy w wystąpieniach publicznych. W Polsce jednym z wymogów zostania urzędnikiem państwowym jest znajomość jakiegoś języka obcego, ale nie ma wymogu posługiwania się poprawną polszczyzną. A może taki wymóg powinien obowiązywać? - zastanawiała się Kłosińska.
Konferencja "Polszczyzna czterech pokoleń" została zorganizowana pod patronatem Prezydenta RP dla uczczenia przypadającego 21 lutego Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego.
Źródło: PAP



















































~Nasz2012-02-22 10:29
Prezydent jest wspaniały
~Józef największy językoznawca2012-02-21 23:53
też się czuję zaniepokojony, jakiego języka będą używać powracający z zagranicy [a może nie wpuścić do kraju bez egzaminu poprawnej polszczyzny]
~Kaszalot2012-02-21 23:51
a może tak wymóg pisania ustaw prostym i zrozumiałym językiem,
~Oj tam2012-02-21 22:27
Oj tam, oj tam
~Misiek122012-02-21 20:58
Łączę się w bulu z językoznawcami...
~vertigo132012-02-21 20:53
ciekawe czy puryzm jezykowy
jest rowniez zwiazany z innym
(obyczajowym, polityczna orjetacja
- PiS like vs RPP like, etc).
katol vs atheist, polak vs european,
za ą, ę, ł czy moze nie
("ciągnąć" czy po prostu "blow") ..:-)
- bylo by ciekawe studium ..:-)
~Robnad2012-02-21 19:41
~MAX
pisz durniu kwadratowymi,bo cię słabo słyszę.
~Bajka2012-02-21 19:29
Jenzykoznafcy do mnie przyjśli, nuudy bedom jak w szkole...
~lunk2012-02-21 19:28
Trwa walka z Polskością. Musimy temu przeciwstawić się. Uczmy się, niekoniecznie tylko tego co uczą w szkołach. Należy czytać Sienkiewicz, Reymonta, Prusa, Mickiewicza, Słowackiego. Uczyć się fizyki, matematyki, chemii i innych nauk ścisłych. Polacy do działania. Chcą nas zgnoić!
~Maja2012-02-21 19:27
Komorowski nie robi błędów ortograficznych. Bartoszewski jest przyzwoitym człowiekiem. Media nie kłamią.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!