Porażający raport OECD. Polscy uczniowie są bezradni w sieci
Co czwarty 15-letni Polak ma trudności z szukaniem potrzebnych informacji w internecie - wynika z badania Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, na który powołuje się "Rzeczpospolita".
- Co za ulga dla uczniów! Kończy się rok szkolny
- Miedwiediew objaśnił, jak przebuduje Rosję
- Rosja "upadnie i mocno się uderzy"? Prezydent ostrzega
- Pawlak uspokaja. Ceny spadną już wkrótce
- Bruksela jest wściekła. Żąda, by pańśtwa Unii walczyły z korupcją
- Gdzie jest granica przyzwoitości rządu
- Ruszyła wielka akcja zwolnień. Wyleci co trzeci nauczyciel
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według raportu "PISA 2009 Results: Students On Line" porównującego kompetencje internetowe 15-latków z 19 krajów, młodzi Polacy znaleźli się na czwartym miejscu od końca, wyprzedzając Austrię, Chile i Kolumbię. Najlepiej w sieci odnajdują się zaś nastolatki z Korei Płd., Nowej Zelandii i Australii.
Jak ustalili badacze, polskie nastolatki lepiej wyszukują informacje potrzebne do rozwiązania jakiegoś problemu gdy mają przed sobą wydrukowany tekst niż komputer z internetem. Może to stanowić przeszkodę w dalszej nauce, poszukiwaniu pracy i w codziennym dorosłym życiu - alarmują autorzy publikacji.
Dyrektor Ośrodka Rozwoju Edukacji Joanna Berdzik uważa, że do poprawy sytuacji mogłaby się przyczynić zmiana w nauczaniu informatyki w szkole, tak aby nie skupiać się na budowie komputera, ale na uczeniu korzystania z niego jako narzędzia. "Trzeba też zmienić podejście do komputerów w szkołach. Powinny być w każdej pracowni, by mogli z nich korzystać nauczyciele różnych przedmiotów" - podkreśla.
Ministerstwo Edukacji Narodowej uspokaja, że umiejętności internetowe poprawi wprowadzana od dwóch lat nowa podstawa programów nauczania. "Stawia na uczenie umiejętności i krytycznego wyboru dostępnych informacji, zamiast prostego uczenia się powielania działań i przyswajania wiedzy bez zrozumienia do czego może być użyta" - wyjaśnia rzecznik MEN Grzegorz Żurawski.
Źródło: PAP




















































~tntm2011-07-10 07:56
te wszystkie badania na zlecenie mozna sobie w d... wsadzić
mam trójke dzieci i zarówno najstarszy (teraz19) jak i młodszy syn (teraz 10) zaczynali sie uczyć komputera a dalej netu w wieku lat ok 5
ten młodszy potrafi czasem nawet mnie zagiąć 9jak mu sie chce oczywiście) w rozwiązywaniu problemów w necie :)
zakładam ,ż za chwilę wpuszcze w siec córke (oczywiscie kontroluje mlodsze dzieci) i też sobie będzie dobrze radziła
na przyszłość nie jak robią badania sprawdzają i u nas dzieci ,które mają dostęp do sieco non stop a nie na przypadkowaych bo ide o zkalad że dzieci badane na zachodzie własnie tkai dostęp mają a u nas za pewne jak zwykle wzięli do badania dzieci przypadkowe :)
~edek2011-07-01 14:20
To wszystko przez pisobolszewików, to od nich sie zczęło to uwstecznianie młodzieży. Dobrze ,że bardzo szybo sami rozwiazali swój własny rząd bo dopiero by gnoju narobili na 100 lat.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!