Wyobraź sobie, że "coś" pożera nasze Słońce...
Astronomowie amerykańscy po raz pierwszy obserwowali niezwykłe zjawisko "pożarcia" przez czarną dziurę gwiazdy wielkości Słońca, któremu towarzyszy trwająca od 2,5 miesiąca do dzisiaj silna emisja cząstek o wysokiej energii, w tym promieni gamma - poinformował w czwartek naukowy magazyn "Science" w swym wydaniu internetowym.
- Przegapiłeś zaćmienie? Zobacz, jak znikał Księżyc
- Prof. Wolszczan: Spotkanie z życiem pozaziemskim ulepszy ludzkość
- Polska kosmiczną potęgą? Nasze łaziki niepokonane!
- Najpiękniejsze zakątki Ziemi widziane z kosmosu. Unikalne wideo
- Intensywne obłoki srebrzyste nad Polską
- Uwaga! Tego na niebie nie możesz absolutnie przegapić
- Eksplozja na Słońcu, malownicze zorze polarne na Ziemi
- Amerykanie alarmują! Wielki wybuch na Słońcu zakłóci łączność
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do tego wydarzenia doszło w galaktyce konstelacji Smoka, odległej od Ziemi o 3,8 mld lat świetlnych.
"To jest bez wątpienia coś całkiem innego od wszystkich obserwowanych przez nas dotychczas eksplozji" - powiedział Joshu Bloom z kalifornijskiego uniwersytetu Berkeley,
Naukowcy początkowo przypuszczali, że emisja, którą po raz pierwszy zarejestrował satelita Swift agencji NASA 28 marca, była rezultatem zapadnięcia się, czyli śmierci gwiazdy, ale tego rodzaju rozbłysk trwa zazwyczaj tylko kilka godzin.
Po bliższym zbadaniu zjawiska przez dwa niezależne zespoły uczonych, okazało się, że to czarna dziura rozerwała gwiazdę, która znalazła się zbyt blisko niej, przed jej pochłonięciem. Fragmenty umierającej gwiazdy zostały zamienione w energię widoczną w postaci potężnego i długotrwałego rozbłysku.
Czarne dziury są swego rodzaju "kosmicznymi odkurzaczami", zagęszczeniami materii o tak niewiarygodnie wielkiej sile grawitacji, że pochłaniają nawet światło. Dlatego są niedostępne dla obserwacji astronomicznych. Zazwyczaj znajdują się w centrach galaktyk (również w centrum naszej galaktyki Drogi Mlecznej) zasysając gaz, pył i gwiazdy, które znajdą się zbyt blisko nich.
Astronomowie mogą wykryć obecność czarnych dziur jedynie po świetle emitowanym przez materię, na krótko przed jej wchłonięciem.
Astronom Andrew Levan z brytyjskiego uniwersytetu Warwick, zapytany czy do tego rodzaju zjawiska mogłoby dojść w naszym sąsiedztwie w Drodze Mlecznej, odpowiedział, że teoretycznie tak, ale prawdopodobieństwo jest bardzo małe. "To nie jest coś czymś należy się zbytnio martwić" - powiedział.
Źródło: PAP





















































~RS42011-06-17 14:41
Zbyszku!
dochodzi jeszcze wply grawitacji czarnej dziury na inne "obiekty" i "pocenie sie" czarnych dziur, czyli emisja promieni X
wiec widac wiecej niz przypszczal autor:)
~WIARAczyniCZUBA2011-06-17 13:20
edek@ cel musimy nadawać sobie sami na 1005 nie jest to cel "objawiany" przez zorganizowane religie.
~Zbyszek2011-06-17 12:33
"Dlatego (czarne dziury) są niedostępne dla obserwacji astronomicznych."
Drogi Autorze, nie są dostępne dla obserwacji astronomicznych bezpośrednich (czyli promieniowanie wysłane z lub odbite od czarnej dziury), ale możliwe są obserwacje pośrednie, co zresztą zostało napisane w dalszej części tekstu:
"Astronomowie mogą wykryć obecność czarnych dziur jedynie po świetle emitowanym przez materię, na krótko przed jej wchłonięciem."
Ponadto są także zakłócenia ruchu innych obiektów spowodowane ogromną masą czarnej dziury.
~edek2011-06-17 11:13
A jaki ma cel wedły=g ciebie ?
~WIARAczyniCZUBA2011-06-17 08:45
Wierzącym w różne religijne bajki wydaje się że nasza egzystencja ma boskie źródło i boski cel...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!