Pracownicy przemysłu jądrowego mogą przyjąć większą dawkę promieniowania

Choć w uszkodzonych elektrowniach odnotowano wysokie promieniowanie, to wciąż nie są to dawki śmiertelne Fot. Anonymous / AP
Roczna dopuszczalna dawka promieniowania dla pracowników przemysłu jądrowego może być 20 razy większa niż dla "zwykłego Kowalskiego" - twierdzi fizyk z Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku Krzysztof Fornalski.
- Elektrownie zamknięte. Japonia zaczyna racjonować prąd
- Tusk o atomie: Najważniejsze bezpieczeństwo
- Katastrofa w elektrowni prawie tak poważna jak w Czarnobylu
- Putin zarządził kontrolę w elektrowniach atomowych
- Kłopoty Japonii nie zniechęciły Mińska i Moskwy
- W Polsce awaria taka, jak w elektrowni Fukushima, jest wykluczona
- Ogień w elektrowni jądrowej. Wzrost promieniowania
- Silne trzęsienie ziemi na wschód od Tokio
- Atomowa panika na giełdach
- Już wiedzą, gdzie skieruje się zabójcza chmura
- Elektrownie atomowe? Tak, są potrzebne
- W elektrowni Fukushima nie widać już płomieni
- Niemiecki dziennik: Koniec epoki energii atomowej
- Radioaktywna chmura z Japonii? Eksperci uspokajają
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak wyjaśnił Fornalski, według polskiego prawa atomowego, roczna dopuszczalna dawka promieniowania dla zwykłego człowieka wynosi jeden milisiwert, inaczej mówiąc tysiąc mikrosiwertów, pochodzących od źródeł sztucznych, poza medycznymi. Podobne rozwiązania funkcjonują również w innych krajach.
Według informacji japońskich służb, na terenie elektrowni Fukushima I we wtorek o godz. 7.30 czasu polskiego promieniowanie wynosiło ok. 500 mikrosiwertów na godzinę. Oznaczałoby to, że znajdujący się tam zwykli ludzie mogliby w ciągu dwóch godzin otrzymać dopuszczalną roczną dawkę. Jednak normy dla pracowników przemysłu jądrowego są mniej wyśrubowane. Dlatego częściej przechodzą oni badania lekarskie i są otoczeni dodatkową opieką.
"Dla ludzi, którzy są sporadycznie narażeni na kontakt z promieniowaniem, dopuszczalna roczna dawka wynosi sześć milisiwertów, a dla pracowników, którzy mają praktycznie codzienną styczność z promieniowaniem, czyli np. obsługi reaktorów, czy osób pracujących przy przetwarzaniu źródeł promieniowania, jest to 20 milisiwertów rocznie" - powiedział Fornalski.
Wyjaśnił, że norma dla "zwykłego śmiertelnika" różni się od norm dla pracowników przemysłu jądrowego, ponieważ w przyjętych regulacjach uwzględnia się tzw. dawkę kolektywną, przypadającą na grupę ludzi.
"Przy czym prawo to nie jest stosowane zbyt konsekwentnie. Np. do dopuszczalnej dawki nie wlicza się promieniowania przyjętego w trakcie procedur medycznych, a zwykły rentgen płuc wiąże się z dawką promieniowania rzędu jednego milisiwerta. A zdarza się, że pacjent musi badanie powtórzyć. Ponadto inne procedury diagnostyczne, np. tomografia komputerowa lub PET, to jeszcze większe dawki" - tłumaczył.
Poziom promieniowania w Fukushima I był we wtorek w nocy wysoki. O godz. 1 czasu polskiego wynosił przy bramie elektrowni 11 930 mikrosiwertów (prawie 12 milisiwerstów) na godzinę, a bezpośrednio po wybuchu w sąsiedztwie uszkodzonego reaktora zanotowano nawet 400 milisiwertów na godzinę.
Źródło: PAP






![[Aktualizacja] Trzęsienie ziemi we Włoszech. Są zabici i ranni](http://6.s.dziennik.pl/pliki/3521000/3521868-trzesienie-ziemi-we-wloszech-90-68.jpg)












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!