Polska maszyna poszuka... dziury w całym
Potrafi w porę ostrzec o niebezpieczeństwie awarii rur, spawów i odlewów, a przy tym jest odporny na promieniowanie - nie jest to opis komiksowego superbohatera, lecz nowego wynalazku - detektora do prześwietlania obiektów przemysłowych.
- Szkoci mają nowe paliwo. Z whisky
- Francuzi zbudowali łódź podowodną na pedały
- Ten samochód rozwiąże problem korków
- Opona, która przewróci świat do góry kołami!
- Buty lekkie jak piórko
- Unia ratuje zwierzęta przed eksperymentami
- Polacy na pomoc Wielkiemu Zderzaczowi Hadronów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Detektor zaprezentowano niedawno na Krajowej Konferencji Badań Radiograficznych w Popowie. Stworzył go zespół kierowany przez fizyka z Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku, dr. Sławomira Wronkę. Podobnych urządzeń nie ma jeszcze na rynku, to będzie pierwsze. Trwają procedury patentowe.
Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP autor wynalazku, metalowe fragmenty konstrukcji mostów, statków, samolotów, budynków, fabrycznych instalacji i maszyn prześwietla się silnym promieniowaniem X. Robi się to po to, aby upewnić się, że dany element jest wykonany solidnie i można bezpiecznie użyć go do budowy czegoś większego. Takie prześwietlenie, podobne do lekarskiego badania rentgenowskiego, pokazuje np. słabe punkty w spawie lub odlewie.
Powszechnie dostępne detektory elektroniczne, używane do wykonywania takich prześwietleń, poddawane są owemu silnemu promieniowaniu, które z czasem uszkadza je i sprawia, że odczyt przestaje być precyzyjny. Wronka zapewnia, że detektor opracowany przez jego zespół jest na takie promieniowanie odporny. Wyjaśnia, że podobnie jak w wielu innych przypadkach, matką tego wynalazku była potrzeba.
"W naszym instytucie często wykorzystujemy promieniowanie o wysokim natężeniu. Szukaliśmy detektora, który mógłby działać niezawodnie mimo ekspozycji na wysokie dawki promieniowania. Nie znaleźliśmy, więc postanowiliśmy zbudować go sami" - mówił fizyk. Na razie nie przeprowadzono dokładnych badań pokazujących, o ile wytrzymalsze i trwalsze będzie nowe urządzenie niż te obecnie stosowane w przemyśle. "Biorąc pod uwagę materiały, które wykorzystaliśmy do budowy, wiemy, że tam nic nie może się zepsuć pod wpływem promieniowania. Ale specyfikacje będę mógł podać dopiero po przeprowadzeniu wszystkich testów" - zastrzegł Wronka.
Jak tłumaczył, różnica w budowie tradycyjnych detektorów i nowego wynalazku polega w uproszczeniu na zastosowaniu innego sposobu przetwarzania promieniowania na prąd elektryczny, czyli na czytelny dla komputera sygnał, na podstawie którego kreowany jest finalnie obraz prześwietlanego przedmiotu.
Źródło: PAP












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!