Grenlandia umiera przez efekt cieplarniany
Przepiękne krajobrazy, lodowe urwiska i nieskażone środowisko na Grenlandii - to wszystko może być już za kilkadziesiąt lat jedynie wspomnieniem. Ta największa wyspa na świecie umiera, a cichym zabójcą jest efekt cieplarniany.
- Sadzenie sosen szkodzi Ziemi
- Grenlandia będzie miała własną walutę
- Oceany kontra globalne ocieplenie
- Efekt cieplarniany zabije 30 proc. istot ziemskich
- Na Grenlandii były lasy
- Naukowcy: Światu grozi katastrofa
- Grenlandia chce więcej władzy
- Grenlandia chce się sama rządzić
- Huragan na Grenlandii porwał turystów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W trakcie ostatnich 30 lat pokrywa lodowa na Grenlandii skurczyła się o 30 procent, rocznie znika w wodach oceanu 150 kilometrów kwadratowych lodu. To więcej niż lód pokrywający całe
Alpy.
Grenlandia kurczy się w ostatnim czasie szybciej niż wszelkie modele naukowe tworzone przez badaczy. Jeśli to zabójcze tempo zostanie utrzymane, to dzięki roztopionemu lodowcowi grenlandzkiemu
poziom wód może podnieść się aż o 7 metrów.
Oznaczałoby to trudną do przewidzenia katastrofę. Pod wodą znalazłby się Nowy Jork, Londyn, a o takich wyspach jak Malediwy będzie można poczytać tylko w książkach.
Cieplejsza aura w ostatnich latach ma tylko ten jeden plus, że społeczność tej największej wyspy świata zaczyna zarabiać więcej na turystach, którzy przestali bać się niskich temperatur.






































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!