Prąd popłynie z... browarowych ścieków
Odpady z produkcji piwa są źródłem energii - odkryli to badacze z Australii. I skonstruowali tzw. bioogniwo paliwowe, w której bakterie - żywiące się ściekami z browaru - zamieniają je na prąd i czystą wodę.
- Jest nowa metoda leczenia zaburzeń pamięci
- Oceany kontra globalne ocieplenie
- Herbata chroni przed rakiem
- Robot wyleczy serce od wewnątrz
- Krok, który zapala żarówkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dzięki eksperymentalnej technologii Australijczyków z produkcji złocistego napoju ludzkość dostanie jeszcze prąd i uzdatnioną wodę. Wszystko dzięki tzw. bioogniwu paliwowemu. "Jest to w zasadzie bateria, w której bakterie żywią się rozpuszczalnymi w wodzie pozostałościami cukru, skrobi i alkoholu i w rezultacie produkują elektryczność i czystą wodę" - wyjaśnia profesor Jurg Keller z uniwersytetu Queensland.
Dlaczego akurat ścieki z browaru są takimi nośnikami energii? Bo, jak tłumaczy naukowiec, rozkładają się i mają w sobie dużo organicznych, czyli bogatych w węgiel składników, co wpływa dobrze na wydajność bioogniwa.
Bioogniwo będzie we wrześniu zainstalowane w słynnym australijskim browarze Fostera. Naukowcy mają nadzieję, że będzie produkować 2 kilowaty prądu, czyli tyle ile potrzebuje energii przeciętne gospodarstwo domowe. Wkrótce ma też trafić do innych browarów i winiarni.







































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!