Sztuczne oko widzi więcej
Kilka lat temu wszczepiono pierwsze elektrody do dna oka. Po takim zabiegu niewidomi mieli widzieć kontury przedmiotów. Terapia zawiodła. Ale jest nowa szansa - naukowcy opracowali specjalne oprogramowanie, które ma usprawnić działanie sztucznego oka.
- Uczeni sprawdzili Einsteina
- Mydło z kofeiną zamiast porannej kawy
- Dlaczego jemy za dużo
- Elektroniczne oko szansą dla niewidomych
- Chińscy policjanci chodzą z kamerami
- Najstarsze sztuczne oko ma 5 tys. lat
- Sztuczne oko jak normalne
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na czym to polega? Niewielka kamera przekazuje obraz do elektrod w oku. Te zmieniają je na sygnał zrozumiały dla mózgu, który tworzy odpowiedni obraz. Problem dotychczasowego rozwiązania tkwił w sygnale. Mózg go po prostu nie rozumiał. Najnowsze oprogramowanie radzi sobie z tym problemem.
Przeszkodą w udoskonalaniu terapii było też to, że sygnały u różnych osób różnią się od siebie. Niemieccy naukowcy poradzili sobie i z tym. Stworzyli program "Retina Encoder", który uczy się sygnałów pacjenta.
Nowa metoda nie przywróci wzroku niewidomym. Oni sami zapewniają jednak, że choćby rozpoznawanie kształtów to dla nich dużo. Niemiecka metoda czeka teraz na testy kliniczne.







































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!