Prom Endeavour przycumował na orbicie
Pierwszy etap tej bardzo ważnej misji zakończył się sukcesem. Prom Endeavour z siedmioma astronautami przycumował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Wyjdą oni w przestrzeń na rekordowe 30 godzin, żeby zamontować supernowoczesne laboratorium. To wkład Japonii w rozbudowę ISS.
- Stacja na orbicie rośnie jak na drożdżach
- Ciężarówka leci w kosmos
- Astronauci rozbudowują stację w kosmosie
- Wigilia w stanie nieważkości
- Prom Discovery bezpiecznie wrócił na Ziemię
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oczywiście astronauci nie spędzą 30 godzin w przestrzeni kosmicznej za jednym razem. Będą pięciokrotnie opuszczać Międzynarodową Stację Kosmiczną. Na ich barkach spoczywa odpowiedzialne zadanie zainstalowania japońskiego laboratorium. Jest to tak skomplikowana misja, że prom Endeavour z załogą wróci na Ziemię dopiero za 16 dni.
Japopończyków rozpiera duma. Moduł laboratoryjny, który nazwali Kibo, czyli Nadzieja, pozwoli na bardzo dokładne prowadzenie najrozmaitszych badań w kosmosie. W dodatku wśród załogi jest przedstawiciel ich Kraju Kwitnącej Wiśni.
Podczas tej misji zostanie zamontowana pierwsza część laboratorium. Na orbitę będą musiały jeszcze dotrzeć dwa równie ważne elementy i dopiero wtedy japoński moduł będzie gotowy.
Przy cumowaniu wahadłowca Endeavour do ISS nie było na szczęście żadnych problemów. Miejmy nadzieję, że cała misja przebiegnie równie gładko.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!