Rzeź słoni w Kenii
Pięć słoni zabito od nowego roku w parkach narodowych Kenii. Legalna aukcja kości słoniowej, pochodzącej z rezerw krajów południa Afryki, spowodowała wzmożoną aktywność kłusowników na całym kontynencie.
- Wietnam rajem kłusowników
- Rezerwat nie dla słonia
- Mordercy zwierząt będą ich strażnikami
- W polskich cyrkach terroryzuje się słonie
- Słoń morderca trafi do stołecznego zoo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obrońcy praw zwierząt są zgodni: jednorazowe uchylenie zakazu handlu kością słoniową zachęciło kłusowników do zabijania tych zwierząt. Pod koniec zeszłego roku Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała zgodę na sprzedaż 100 ton kości pochodzącej z RPA, Namibii, Botswany i Zimbabwe - czyli z krajów, gdzie słonie nie są zagrożone - klientom z Chin i Japonii. Od tego czasu w parku narodowym Tsavo, największej w Kenii ostoi słoni, rozpoczęła się rzeź tych zwierząt. Jest to tym bardziej groźne, że kenijskie słonie są gatunkiem zagrożonym wyginięciem.
Nieżywe zwierzęta z odciętymi kłami znaleźli strażnicy w trzech różnych częściach parku. Aresztowano dwóch podejrzanych kłusowników i jednego pośrednika sprzedaży. - "Nasi strażnicy są w pogotowiu. Dołożymy wszelkich starań, by odnaleźć i ukarać wszystkich sprawców" - zapewnia Jonathan Kirui, zastępca dyrektora rezerwatu.
Uchylenie zakazu sprzedaży kości słoniowej (obowiązującego od 10 lat na mocy międzynarodowej konwencji CITES) od początku budziło kontrowersje. Dopuszczenie do kupna Chin ożywiło ogromny rynek kości słoniowej w tym kraju. Chińczycy wytwarzają z tego surowca kosztowne rzeźby i inne ozdoby oraz osobiste pieczęcie.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!