Zobacz robota, który spenetruje Księżyc
NASA zaprezentowała prototyp nowego łazika, który w przyszłości mógłby badać najbardziej niedostępne zakątki Księżyca, a być może i innych planet. Jak obiecują inżynierowie, Axel, bo tak nazwano robota, poradzi sobie nawet na najgorszych wertepach.
- Łazik Spirit znów w dobrej formie
- Modelka-robot ma za grube nogi
- Na Marsie było kiedyś życie?
- Marsjański łazik w kłopotach
- Brytyjczycy zbudują kosmiczny samolot
- Jak szukać Marsjan, to na dnie wulkanu
- Polski robot chce lecieć na Marsa
- Pięć lat misji na Czerwonej Planecie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Twórcy Axla nazywają go pieszczotliwie "torbaczem". A to dlatego, że podczas eksploracji Księżyca czy innych planet robot będzie przez większość czasu podróżował na "grzbiecie" innego, większego robota. Podobnie jak np. małe misie koala spędzają czas uczepione pleców mamy, a kangurzątka podróżują w torbie kangurzycy.
Dopiero gdy oba roboty dotrą do trudniej dostępnego miejsca, np. głębokiego krateru lub parowu, Axel będzie się odczepiał od opiekuna, by zbadać zakamarki. Swoją konstrukcją Axel przypomina dziecięce jo-jo - do osi łączącej koła robota przymocowana jest linka łącząca go z macierzystym łazikiem. Dzięki temu po stoczeniu się w dół zagłębienia i zbadaniu jego dna Axel będzie mógł być z powrotem wciągnięty do drugiej maszyny.
W ten prosty sposób specjaliści NASA chcą rozwiązać problem, jaki dotyczy większych, bardziej skomplikowanych łazików, które nie są w stanie bezpiecznie zjechać na dno krateru. Axel miałby być wyposażony jedynie w najpotrzebniejsze instrumenty badawcze - zdalnie sterowane ramię do zbierania próbek gruntu oraz stereoskopową kamerkę do rejestrowania obrazu.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!