Detektor cząstek przepowie pogodę
Zaskakujące odkrycie - znajdujący się 700 metrów pod ziemią detektor cząstek elementarnych jest w stanie prognozować pogodę dla Ziemi. Koniec z balonami i satelitami meteorologicznymi?
- Nobel z fizyki za badanie materii
- Naprawa Wielkiego Zderzacza pochłonie miliony
- Machinę zagłady naprawią Polacy
- 21 milionów dolarów za zniszczenie świata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Detektor cząstek ma z pogodą dużo wspólnego. Związek ten nie jest jednak prosty. Otóż maszyna jest w stanie mierzyć promieniowanie kosmiczne - silnie naładowane cząstki, których
źródłem jest Słońce, i które cały czas bombardują Ziemię. W pierwszej kolejności uderzają one w górne części atmosfery. W wyniku zderzenia powstają wtórne cząstki zwane pionami. A te
z kolei, jeśli unikną kolizji w stratosferze, opadają na powierzchnię planety jako muony.
I tu dochodzimy do pogody - otóż naukowcy już dawno temu spostrzegli, że deszcz muonów słabnie wtedy, kiedy w stratosferze jest zimno. Dzieje się tak dlatego, że kiedy stratosfera wyziębia
się, gęstnieje, a wtedy pionom trudniej uniknąć kolizji z innymi cząstkami. Zamiast zamienić się w muony, giną. W efekcie na powierzchnię planety dociera mniej muonów, do których
wykrywania służą właśnie detektory.
Detektor, którego użyto po raz pierwszy do prognozowania pogody, znajduje się w Soudan w Minnesocie. Należy do projektu zwanego MINOS (ang. Main Injector Neutrino Oscillation Search). Już
wcześniej używano go do pomiaru muonów i tworzenia na tej podstawie długoterminowych prognoz pogody. Teraz jednak Scoot Osprey z National Centre for Atmospheric Science w Oksfordzie udowodnił,
że potężna podziemna maszyna może również skutecznie przepowiadać pogodę na najbliższe dni. Najpierw mierzy, ile muonów dociera na Ziemię, potem określa, co dzieje się w stratosferze. Na
koniec zaś prognozuje zmiany w niższych warstwach atmosfery - tam, gdzie powstają chmury.
Specjaliści z NASA, których poproszono o skomentowanie tej rewelacji, są nieco sceptyczni. Ich zdaniem detektor nie przebije sieci balonów meteorologicznych, dzięki którym da się określić
przyszłą temperaturę z dokładnością do jednego stopnia Celsjusza. Osprey jest jednak przekonany, że MINOS jest w stanie przewidzieć pogodę równie dokładnie. Co ciekawe, jego zdaniem
większe detektory mogą być nawet bardziej precyzyjne. - Wszystko zależy od ich rozmiarów - mówi naukowiec.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!