Hakerzy zaatakowali zderzacz hadronów
Szwajcarski zderzacz cząstek, w którym naukowcy chcą sprawdzić, jak doszło do Wielkiego Wybuchu, padł ofiarą hakerów. Organizacja "Grecka Grupa Bezpieczeństwa" wdarła się do systemu, który śledzi bieg cząstek, i uszkodziła jeden z plików. Hakerzy zapewniają, że nie chcą zakłócić eksperymentu, a tylko pokazać, jak słabo jest chroniony.
- Zróbmy sobie Wielki Wybuch
- Pracuje maszyna, która może zniszczyć świat
- Pierwsza ofiara akceleratora w Genewie
- Przez "centrum diabła" będzie koniec świata?
- Ta maszyna odsłoni tajemnice ciemnej energii
- Machinę zagłady naprawią Polacy
- Przez dwa miesiące nie zniszczą świata
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Spuszczamy wam spodnie, ponieważ nie chcemy widzieć, jak biegacie nadzy dookoła, patrząc, jakby tu się ukryć, kiedy przychodzi panika" - napisali hakerzy w komunikacie na stronie internetowej CERN - podaje portal onet.pl. Komputerowi włamywacze twierdzą, że zabezpieczenia eksperymentu są bardzo niskie - każdy może włamać się do systemu i zakłócić eksperyment.
Naukowcy są jednak przerażeni - hakerzy byli tylko o krok od włamania się do głównego komputera, który steruje całym eksperymentem, by zniszczyć całą maszynę. Władze CERN zapewniają jednak, że już usuwają wszystkie luki i następni komputerowi włamywacze połamią sobie zęby na zabezpieczeniach.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!