Krowy winne powolnej zagłady Ziemi
Obwiniamy spaliny, dezodoranty, nawet lodówki. A nikt dotąd nie pomyślał o... krowach. Według argentyńskich naukowców, specyficzny układ trawienny odpowiada za to, że poczciwe krasule przyczyniają się do globalnego ocieplenia. W specjalnych zbiornikach Argentyńczycy zbierają teraz nieco śmierdzące dowody swoich teorii.
- Za pięć lat zaleje nas arktyczne morze
- Na szczycie G8 walczą o klimat
- Krowa urodziła człowieka
- Muuuusi poćwiczyć lądowanie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W jaki sposób krowa może zagrozić życiu na Ziemi? Naukowcy przekonują, że podczas żucia i skomplikowanego procesu trawienia w czterech komorach żołądka, oragnizm tych zwierząt wytwarza metan. A ten gaz - w dużo większym stopniu niż dwutlenek węgla - wpływa na potęgowanie się efektu cieplarnianego.
Teorię trzeba jeszcze dowieść. Ale cóż to za problem. Wystarczy na grzbiecie wybranych krasul przyczepić plastikowy zbiornik i zbierać w nim gazy, które produkuje organizm zwierząt.
W szczegóły urządzenia lepiej się może nie wdawać. Ważne, że to doświadczenie ma pomóc naukowcom zmierzyć, jak wiele metanu produkuje przeciętna krowa. A wtedy będzie można śmiało powiedzieć, że ocieplaniu się Ziemi winne są mućki, nie my...








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!