Co czwarta nastolatka ma chorobę weneryczną
Zszokowani są nawet sami badacze. Okazuje się, że co czwarta amerykańska nastolatka jest zarażona chorobą weneryczną. Naukowcy ostrzegają, że prawda może być jeszcze gorsza. A to dlatego, że w ankiecie pytano tylko o cztery najpowszechniejsze schorzenia.
- Obrzezać mężczyzn, by chronić kobiety przed rakiem
- Posłanki chcą walczyć z rakiem szyjki macicy
- Moda na zachowanie dziewictwa aż do ślubu
- Dziewictwo jest dziś w cenie
- Wiadomo już, kto ściągnął na nas kiłę
- Gminy szczepią, rząd się zastanawia
- Szczepionka na choroby weneryczne dla... dzieci
- Najwięcej cnoty mają polskie dziewczyny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wyniki badania przeprowadzonego przez Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom mrożą krew w żyłach. Na pytania naukowców odpowiadały Amerykanki w wieku od 14 do 19 lat. Okazało się, że jedna na cztery - czyli w sumie 3,2 miliona dziewcząt - choć raz zaraziła się chorobą przenoszoną drogą płciową.
Autorzy badań jednak obawiają, że te 26 procent nastolatek, które przyznały się do choroby, to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo połowa pytanych dziewcząt potwierdziła, że prowadzi aktywne życie seksualne.
Z badań wynika, że ryzyko zachorowania wzrasta do 50 procent u nastolatek, które miały co najmniej trzech partnerów seksualnych. A najpowszechniejszą chorobą weneryczną jest wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), który nieleczony może wywołać raka szyjki macicy. HPV zaraziło się już aż 18,3 procent amerykańskich dziewcząt.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!