W tej świątyni kapłani mordowali ludzi
Kamienne schody do ołtarza, który cztery tysiące lat temu spływał ludzką krwią, piękne malowidła na ścianach - to wszystko ujrzał archeolog Walter Alva, gdy wszedł do odkopanej starożytnej świątyni, ukrytej w preuwiańskiej dżungli.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jednak nie ołtarz i nie schody najbardziej zainteresowały archeologów. Najciekawsze są malowidła ścienne - prawdopodobnie najstarsze w Ameryce.
Lud, który cztery tysiące lat temu postawił tę świątynię, jest starszy niż słynni peruwiańscy Inkowie. Jego kulturę nazwano Moche. Zostawił po sobie piękną ceramikę, malowidła ścienne i świątynie, w których - jak ustalili naukowcy, analizując makabryczne freski - składali ofiary z ludzi.
Odkopana budowla jest niemal tak stara jak egipiskie piramidy w Gizie. Grobowiec faraona Cheopsa jest starszy od niej "zaledwie" o 500 lat. Archeolog Walter Alva, który odkrył świątynię, przypomina, że w peruwiańska dżungla skrywa jeszcze wiele podobnych tajemnic.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!